"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła.
A
ktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia
Nie dlatego przestajesz się bawić, bo się starzejesz. Starzejesz się, bo przestajesz się bawić"


wtorek, 28 lipca 2026

pierwsze...

                         wyjście po dwudziestu jeden dniach absencji biegowej:) Labowania nie było! codzienne intensywne ćwiczenia plus kręcenie na rowerku stacjonarnym;) Najważniejsze kolanko pozwoliło!!! Trudne było dzisiejsze truchtanie, bo najwyraźniej aparat ruchowy odzwyczaił się od szybszego przebierania nogami he,he...
Powroty zawsze bywają ciężkie. Najważniejsze to pokornie, pomalutku się rozkręcić hi,hi...
Na razie cieszę się jak dziecko, ale co będzie to się okaże w praniu;) Pierwsze trzy kilometry delikatnie, wolniutko i w kółko he,he... na jasnogórskim parkingu;) Fajne miękkie podłoże, żeby kolanko się nie zorientowało, że jak Bóg da lecimy dalej:)
Zobaczymy co będzie w nocy i jutro, bo na razie jest dobrze, a nawet bardzo:))
Oprócz ćwiczeń i rowerku oddawałem się mojej drugiej pasji, żeby nie myśleć o bieganiu he,he... Ciężkie były te trzy tygodnie:( Jestem jednak dobrej myśli:))
*sport to zdrowie! utracone* hi,hi...
Cytat dnia:
"Ludzkie ciało jest jak osioł, którego trzeba ujarzmić w taki sposób, 
aby był nam poddany. 
W życiu tego, kto potrafi to uczynić, zakwitną kwiaty świętości." 
- św. Szarbel

Przysłowia:

  • „Od świętej Anki(26.07) zimne noce i poranki”
  • „Szczęśliwy, kto na Annę wyszuka sobie pannę”
  • „Święta Anka pasie baranka”
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nieuroda”
  • „Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka”
  • „Około dnia świętej Marty(29.07) ze żniwami już nie żarty”
  • „Około świętej Marty płać za żniwo, dawaj kwarty”
  • „Święta Marta wodzi głód do czarta”

poniedziałek, 6 lipca 2026

dwa...

                               dni wolne od biegania na regeneracje i odnowę kolana;) Ćwiczenia jako zabiegi fizjoterapeutyczne pomagają, ale na razie na krótko. Cóż z pośladkiem borykałem się prawie dwa lata, a z kolankiem nie ma nawet pół roku he,he... 
Na pewno jest lepiej! Czasem wydaje się, że już przeszło, żeby za chwilę się przypomnieć;) Najlepiej jest przez jakiś czas po gimnastyce, rozciąganiu i zestawie ćwiczeń od fizjo. 
Na "chłopski rozum" wydaje mi się, iż problem tkwi w biomechanice ruchu, a nie w samym stawie. 
Dzisiaj wyjście dopiero przed kolacją. Zawsze lepiej późno niż wcale hi,hi... Wyszła siódemka z czego przez pierwsze trzy kilometry cusik w kolanku nie mogło się poukładać;) Za to później staw kolanowy pracował bez zarzutu:) Dziwne! 
Ostatnio "opanowałem" "Bałtyk", bo na te kilka kilometrów nie ma co się wypuszczać gdzieś dalej. Bo jak potem wrócić he,he...
Mimo wszystko było fajnie! Aura idealna na bieganie. Pochmurno, lekki wiaterek i dwadzieścia kresek powyżej zera na termometrze.
Jutro cotygodniowe wygibasy, czyli gimnastyka  na dywanie hi,hi...
A jeszcze sobotni wypiek. Mieszany na zakwasie i maślance:)
Cytat dnia:
„Nic nie jest w stanie przygasić światła, które świeci od wewnątrz.” 
Maya Angelou
Przysłowia:
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
  • „Kto w lipcu patrzy chłodu, nacierpi się w zimie głodu”
  • „Kwiat lipcowy , napój zdrowy”

piątek, 3 lipca 2026

cudowne...

                                           wczesno poranne nieco szybsze przebieranie nogami:) 
Obudziłem się bez budzika 4:30. Trochę się poprzeciągałem;) Kwadrans później wyszedłem z wyrka, a o piątej ruszyłem na "Bałtyk" Szesnaście kresek powyżej zera na termometrze. Pochmurno i lekki wiaterek, więc aura świetna na bieganie:))
Wydreptałem trójkę i plum... he,he... Popływałem trochę w "Adriatyku" i wychodząc z wody doznałem szoku termicznego hi,hi... W wodzie cieplej niż na powietrzu he,he... Czyli prawdziwe letnie morsowanie hi,hi... Dwójka z powrotem i piątka zaliczona. W tym tygodniu w trzech wyjściach jedynie szesnaście kilometrów:( Cienizna:( Choć i tak szczęście od Boga, że mogę potruchtać na LM;)
Kolanko ma się lepiej:)) Widać zabiegi fizykalne w gliniance iłowej skutkują;) Chociaż jeszcze nie mogę powiedzieć, że dyskomfort ustąpił. Na pytanie jak tam kolano odpowiadam - dziękuję czuje, że mam he,he... 
Najgorsze, bo mnie "podpuszcza" hi,hi... Wydaje się już było minęło i zaraz wraca;)
No nic. Maratończyk nawet były nigdy się nie podaje;)
Dzisiaj 
Święto św. Tomasza, apostoła mojego Patrona.
Cytat dnia:
„PAN MÓJ I BÓG MÓJ!” - św. Tomasz, apostoł
Przysłowia:
  • „Jeśli upały w sianokosy i żniwa, to zima ostra i dokuczliwa, 
  • a jeżeli słota, to w zimie dużo błota”
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
  • „Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka”

środa, 1 lipca 2026

letnie...

                                 morsowanie na "Bałtyku" w "Adriatyku" hi,hi...
Najpierw jednak czwóreczka wytuptana na ścieżkach parku Lisiniec. Po kąpieli w Rewie woda w naszym częstochowskim zbiorniku obrzydliwie ciepła jak zupa he,he...
Wczoraj po cotygodniowej gimnastyce zapomniałem o kolanie;) Już miałem odtrąbić zwycięstwo, a dzisiaj po południu nie wiem, czy przed nadchodząca burzą zaczęło dokuczać:( Rano wyszedłem po piątej i z przerwą na pływanie nabiegałem bez problemu szóstkę. Nawet chwilami wychodziło nieco szybsze przebieranie nogami hi,hi...
Miałem nadzieje, że wpół do szóstej będzie na "Bałtyku" pusto... Nic z tego biegacze, kijarze, psiarze i za kąpieliskiem w wodzie jakiś młody Ukrainiec. Nie to żeby wyglądał he,he... Tylko po wyjściu na pomost tak się wydzierał do telefonu w ojczystym języku, że od razu wiedziałem kto zacz;) 
Nic do Nich nie mam. Nie mogę tylko zrozumieć jak mogą tu się dekować, kiedy tam rodacy walczą:(
Jutro miała być powtórka z rozrywki, czyli regeneracja kolanka w wodzie, ale niestety obowiązki.
Cytat dnia:
"Gdy Polacy będą umieć siebie samych cenić w domu, 
będą Ich cenić i za granicą." Stanisław Staszic
Przysłowia na dziś:
  • „Na świętej Haliny nie piją dziewczyny”
  • „Deszcze na lipca pierwszego, drugiego, 
  • zapowiedzią deszczu czterdziestodniowego”
  • „Gdy Halina łąki zrosi, rolnik w wodzie siano kosi”
  • „Gdy pająk w lipcu przychodzi, to za sobą deszcz przywodzi, 
  • gdy swą pajęczynę snuje, bliską burzę czuje”

poniedziałek, 29 czerwca 2026

jeden...

                     wielki wybieg dla psów:( Kiedyś o poranku na plaży spotykałem biegaczy, kijarzy, a teraz tylko psiarzy:( I to nie prowadzi facet jednego psiura, ale trzy. Kobitka nie jednego tylko dwa. W dodatku "prowadzi" nie znaczy na smyczy, lecz samopas:( Burki sikają, srają, a potem dzieci bawią się w psich odchodach:( Ponadto co drugi kundel leci mi pod nogi:( Oczywiście właściciele czworonogów szczęśliwi, uśmiechnięci,  bo on chce się przywitać i pobawić:( Ale k......a ja nie chce!!!! Żeby mnie psiska obwąchiwały, albo zatrzymywały. O ile dobrze pamiętam dawniej był zakaz wprowadzania psów na plażę za wyjątkiem miejsc wyznaczonych. No tak teraz pies to członek rodziny ważniejszy od innych ludzi:( Nawet dzieci:(
Dziś niestety pożegnalne udeptywanie plaży na dystansie pięciu kilometrow;)
Było rewelacyjnie:)) Zresztą jak zawsze na ORCE_e he,he... Uwielbiam te poranne truchty zakończone kąpielą w solance hi,hi... Cieszę się, że kolanko dało radę:) Dziękuję Bogu, bo upały afrykanskie, a my wcześniej urodzeni znieśliśmy je całkiem nieźle.
Cóż trzeba wracać na "stare śmieci" he,he...
Cytat dnia:
„Wykorzystuj takie talenty jakie posiadasz;
 lasy byłyby bardzo ciche, gdyby nie śpiewałyby w nich żadne ptaki
 oprócz tych, które śpiewają najlepiej."
-Henry van Dyke
Przysłowia na dziś:
„Gdy Piotr z Pawłem w deszcz uderzy, słońce za mgłą tydzień leży”
„Gdy święty Piotr z Pawłem płaczą, 
ludzie przez tydzień słońca nie zobaczą”
„Kiedy święty Piotr grzeje, za wiosną jeszcze trzykroć kur zapieje”

sobota, 27 czerwca 2026

tegoroczna...

                         ORK_a, czyli obóz regeneracyjno kondycyjny zmierza końcowi;) Tym razem z naciskiem na regeneracje he,he... Nie cioram jak poprzednimi razy codziennie po plaży,  żeby kolano się nie zbuntowało. Nie "krzyczy", więc co drugi dzień tuptam piąteczkę i na koniec dla relaksu biorę kąpiel w chłodnej wodzie hi,hi... 
Uwielbiam te wczesno poranne truchtania na bosaka po piasku i pluskanie w morskiej wodzie:))  Cisza, spokój, pusta plaża i brak ludzi;) Rewelacyjne klimaty! Czasem dostrzega się rzeczy, których w ciągu dnia w tłumie plażowiczów nie sposób zauważyć.  
Dzisiaj na przykład znalazłem butelkę z listem;) 
W ciągu tych kilku dni codziennie spotykam Panią z pieskiem i oczywiście życzymy sobie dobrego dnia:)
Kapitalne są te poranki:)
Cytat dnia:
"O życiu biednych nie zapomnij, Panie"
Ps 74 (73), 1b-2. 3-4. 5-7. 20-21)
Przysłowia:
Czerwiec grudniową pogodę głosi, lipiec dla stycznia wróżbę przynosi.
Czerwiec się czerwieni - będzie dość w kieszeni.

środa, 24 czerwca 2026

dzięki...

                         Bogu po dniu przerwy udało się nieco szybciej poprzebierać nogami:) Cieszę się jak nie wiem co he,he... Bo przedwczoraj wystraszyłem się nie na żarty, że kolano już nie pozwoli biegać.
Dzisiaj wyszedłem z duszą na ramieniu hi,hi... Lecz niepotrzebnie;) Niezbyt przyjemnym brzegiem morza wydeptałem ślad do Mechelinek i z powrotem:) 
Przykładnie odrabiam ćwiczenia i wygląda jest efekt:)) Kolejna piątka na liczniku, a co najważniejsze było super!
Cytat dnia:
"Sławię Cię, Panie, Boga, Stwórcę swego."
Ps 139, 1-3. 13-14ab. 14c-15

poniedziałek, 22 czerwca 2026

pierwsze...

                                   truchty he, he... na ziemi rewskiej, właściwie piachu hi, hi... Wczoraj po przyjeździe tylko trzykilometrowy spacer;) 
Dzisiaj rano zgodnie z wieloletnią tradycją poranne udeptywanie plaży na bosaka:)
Zaliczyłem atrakcje Rewy tzn. Cypel Rewski i wydeptałem piątkę na niezbyt przyjaznego dla stóp piachu:( Niestety sporo kamienistego podłoża i kłującego piasku:( 
Trochę pomoczyłem kolanko w solance he,he... A na koniec też zwyczajowo podreptałem po świeże bułeczki na śniadanie hi,hi...
Cytat dnia:
Szczęście się nie kończy, ono ule­ga zmianom.” 
-  Lolita Pille

piątek, 19 czerwca 2026

świńskim...

                      truchtem na "Bałtyk" i z powrotem hi,hi... Nie chciałbym wykończyć lewego kolanka;) Ale też całkowicie zaprzestać nieco szybszego przebierania nogami he,he... Dlatego próbuje znaleźć złoty środek;)
Fakt "naciągnąłem" trasę hi,hi... Bo na plażę i z powrotem wychodzi czwórka;) Trochę po kluczyłem he,he... i fajna piąteczka na liczniku:) Mimo wieczorowej pory aura zdecydowanie nie biegowa:( Trzydzieści stopni plus i niesamowita duchota:( Krótkie czterdziestominutowe tuptanie, a upociłem się jak mysz przy porodzie hi,hi...
Tak czy inaczej było super! Jak to powiedziałem po powrocie Mojej Lepszej Połowie - lepiej mi się biega niż chodzi;)
Dziwne jest to moje kolano. Wydaje mi się, że problemem nie jest staw kolanowy tylko... albo w stopie, albo w biodrze jakieś "przestawienie" Coś powoduje podczas ruchu, że kolano cierpi i się buntuje. Co? Pewnie jakiś fizjo spec od wad postawy by wiedział. 
Cytat dnia:
„Wiele rzeczy zaczynamy rozumieć późno, 
jeszcze więcej – bardzo późno, najwięcej – zbyt późno.” 
 Ryszard Kapuściński
Przysłowia na dziś:
  • „Na świętego Gerwazego jest w ogrodzie coś pięknego”
  • „Na święty Protazy każdy się poparzy”
  • „Na początku lata ranne grzmoty są zapowiedzią rychłej słoty”

wtorek, 16 czerwca 2026

cienki...

                   jestem jak pensja robotnika hi,hi... dlatego po południu, gdy wróciłem z dyżuru u wnusi krótki wypad na "Bałtyk". Wyturlałem siódemkę choć kolanko specjalnie się nie buntowało;) Od wczoraj mam zadane pewne ćwiczenia na mięsień czworogłowy i muszę przyznać dają efekt:) 
Dzisiaj aura po obiedzie letnia. Dużo słońca i dwadzieścia dwie kreski powyżej zera na termometrze. Fajnie było! Chociaż trudno he,he... Nie robię ciężko fizycznie, a jestem jakiś jakby przemęczony:( Nie biegam jak kiedyś codziennie. Nie robię dziesięciu lub więcej kilometrów jednorazowo... 
Chyba czas na urlop hi,hi...
Jutro wygibasy, czyli cotygodniowa gimnastyka. A potem jak Bóg da kolejne nieco szybsze przebieranie nogami;)
Cytat dnia:
„W każdym nor­malnym człowieku tkwi sza­leniec 
i próbu­je wy­dos­tać się na zewnątrz.” 
 Terry Pratchett
Przysłowia:
  • „Grzmoty czerwca rozweselają rolnikom serca”
  • „Nie trzeba w czerwcu o deszcz prosić, przyjdzie jak zaczniemy kosić”

niedziela, 14 czerwca 2026

"Baby są...

                       jakieś inne" hi,hi... Poleciałem przed obiadem na "Bałtyk", żeby nieco szybciej poprzebierać nogami;) A tam na deptaku przy plaży widzę grupa kobitek uprawia wygibasy. Poprzynosiły jakieś hantle i inne przybory oraz nagłośnienie:( Od rana w parku Lisiniec cudownie świergolą ptaki, przy dzisiejszym wiaterku szumią drzewa i krzewy, a One łubudubu z głośnika:( Jaki jest sens wychodzić ćwiczyć w plener i jeszcze zakłócać innym obcowanie z naturą? Rozumiem na sali nie chcą słyszeć wzajemnego sapania i stękania he,he... to zagłuszają się muzą hi,hi...  
Tak samo nie rozumiem ludzi biegających w słuchawkach. Na mieście powinni słyszeć co się dzieje dookoła dla własnego bezpieczeństwa. W parkach lub lesie skoro nie lubią dźwięków przyrody nie mogą też słyszeć co mówi Im własny organizm.
Przeturlałem się wokół "Pacyfiku", "Bałtyku" i "Adriatyku" z nadzieją, że zacznie padać he,he... Ale nic z tego;( zaczęło jak wróciłem i zdążyłem się przebrać. W pierwszym dniu nowego tygodnia fajna ósemka:) Było super! Aura idealna na bieganie. Pochmurno i czternaście stopni plus. Można by lecieć maraton. Marzy mi się hi,hi... lecz na razie kolanko musi wrócić do pełnej używalności;)
Cytat dnia:
„Le­piej za­liczać się do niektórych niż do wszystkich.” 
 Andrzej Sapkowski
Przysłowia:
  • „Czerwiec nosi dni gorące, kosa dzwoni już na łące”
  • „Gdy przychodzi Witus (15.06) suchy, tedy wiedzie z sobą muchy”
  • „Na świętego Wita zboże zakwita”
  • „Na świętego Wita ze śpiewem ptaków kwita”

Szukaj na tym blogu:

Translator

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13