dni wolne od biegania na regeneracje i odnowę kolana;) Ćwiczenia jako zabiegi fizjoterapeutyczne pomagają, ale na razie na krótko. Cóż z pośladkiem borykałem się prawie dwa lata, a z kolankiem nie ma nawet pół roku he,he...
Na pewno jest lepiej! Czasem wydaje się, że już przeszło, żeby za chwilę się przypomnieć;) Najlepiej jest przez jakiś czas po gimnastyce, rozciąganiu i zestawie ćwiczeń od fizjo.
Na "chłopski rozum" wydaje mi się, iż problem tkwi w biomechanice ruchu, a nie w samym stawie.
Dzisiaj wyjście dopiero przed kolacją. Zawsze lepiej późno niż wcale hi,hi... Wyszła siódemka z czego przez pierwsze trzy kilometry cusik w kolanku nie mogło się poukładać;) Za to później staw kolanowy pracował bez zarzutu:) Dziwne!
Ostatnio "opanowałem" "Bałtyk", bo na te kilka kilometrów nie ma co się wypuszczać gdzieś dalej. Bo jak potem wrócić he,he...
Mimo wszystko było fajnie! Aura idealna na bieganie. Pochmurno, lekki wiaterek i dwadzieścia kresek powyżej zera na termometrze.
Jutro cotygodniowe wygibasy, czyli gimnastyka na dywanie hi,hi...Cytat dnia:
„Nic nie jest w stanie przygasić światła, które świeci od wewnątrz.”
- Maya Angelou
Przysłowia:
- „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda,
- drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
- „Kto w lipcu patrzy chłodu, nacierpi się w zimie głodu”
- „Kwiat lipcowy , napój zdrowy”





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz