truchty he, he... na ziemi rewskiej, właściwie piachu hi, hi... Wczoraj po przyjeździe tylko trzykilometrowy spacer;)
Dzisiaj rano zgodnie z wieloletnią tradycją poranne udeptywanie plaży na bosaka:)
Zaliczyłem atrakcje Rewy tzn. Cypel Rewski i wydeptałem piątkę na niezbyt przyjaznego dla stóp piachu:( Niestety sporo kamienistego podłoża i kłującego piasku:(
Trochę pomoczyłem kolanko w solance he,he... A na koniec też zwyczajowo podreptałem po świeże bułeczki na śniadanie hi,hi...Cytat dnia:
Szczęście się nie kończy, ono ulega zmianom.”
- Lolita Pille




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz