"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła. Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia"


niedziela, 25 kwietnia 2010

[218] Cracovia Maraton i nie tylko..

W dzisiejszym maratonie krakowskim wystartowała spora ekipa Zabieganych oraz znajomi biegacze z poza naszego klubu. Jedni debiutowali; Inni poprawiali rż... a ja się próżniaczyłem :) Na usprawiedliwienie ... to przyplątał mi się półpasiec :( Kto przechodził ? to zna to draństwo. Poza Krakowem Zabiegani w ten weekend uczestniczyli w połówce ostrzeszowskiej i dyszce w Cieszynie. Wszystkim bez wyjątku GRATULUJĘ ! Brawa za rekordy życiowe, debiuty oraz udział i walkę z własnymi słabościami. Osobiście Kraków wspominam z wewnętrznym rozdarciem ;) Padający deszcz, przenikliwe zimno oraz te dwie pętle wokół błoń na sam koniec brrr... Z drugiej strony zrobiłem tam jak na razie najlepszy czas na maratońskim dystansie :) Więc, może trzeba będzie tam kiedyś wrócić hi hi hi ... po poprawkę :) Na razie zrobiło mi się na plecach na wysokości wątroby takie świństwo i "rżnie" jakby mnie przebijano stalową brechą w dodatku rozgrzaną w ogniu do czerwoności ;) Ale jak to mówią "trza być twardym a nie mientkim" :) Ogólnie miniony tydzień bardzo udany :) Trzy treningi biegowe; 64 kilometry, w tym jedna 'trzydziestka' Trochę podbiegów, przebieżek, oraz tradycyjnie gimnastyka. Teraz czas na relacje *postartowe* zwłaszcza debiutantów :) co prawda jedną jeszcze "gorącą"  : z zapartym tchem... Szukam następnych....                   

niedziela, 18 kwietnia 2010

[217] Oni już wiedzą to czego my nie wiemy...

Rocznica wydarzeń katyńskich, Smoleńsk, sobota przed niedzielą Miłosierdzia... przypadek ? Podobno nic nie dzieje się przypadkiem. Wszystko ma swój cel tylko nie potrafimy tego pojąć. Zaraz w niedzielę napisałem  posta pod wrażeniem tej tragedii, ale postanowiłem go skasować. Potoki słów w mediach; podsycających egzaltację tłumu zaraz po ogromnym nieszczęściu i przez cały tydzień żałoby narodowej... Nie, nie to naprawdę nie ma nic wspólnego z żałobą..  Żałoba to zaduma, żal, straszna tęsknota, wewnętrzne cierpienie i taka bolesna łączność z odchodzącą Osobą... Nieważne stają rzeczy doczesne; kwiaty, znicze, kondolencje i wszystko inne dookoła. Ale o tym widzą tylko rodziny i najbliżsi przyjaciele. Ilość wieńców, rodzaj trumny, miejsce pochówku, tacy czy inni żałobnicy, goście, przemowy; Cała  żałobna ceremonia, teatralne gesty to wszystko jest dla Żywych... Strata bliskiej Osoby to wielka trauma... Oczywiście czas leczy rany, a wiara daje nadzieję na spotkanie się  z Nimi.... Myślę: Te 96 Osób stoi jak Jurand ze Spychowa (w pokutnym worze z pochwą od miecza na szyi) w filmie"Krzyżacy".. W imię prawdziwej braterskiej jedności; ramię w ramię, bez  podziału na damy, prezydentów czy elitę.... Stoją skruszeni jak dzieci i  pragną tylko wejść do domu Ojca. Wyglądają  na nas.... Kiedyś był taki film: Facet sknera umarł i stanął przed obliczem Boga; Najwyższy uznał, że będzie mógł wejść do Królestwa jeżeli  znajdzie się choćby jeden człowiek, który szczerze z własnej woli powie o Nim dobre słowo... Wszyscy z prezydenckiego samolotu parzą na nas z politowaniem i proszą westchnijcie za Nami do Stwórcy i tylko bądźcie ciszej nad tymi trumnami... bo nas tam już nie ma .....




[217] proza życia....

*Pan X nie będę Mu robił reklamy napisał w GW artykuł pt: "biegoterrorysci" ubolewał jakie to utrudnienia powodują imprezy biegowe organizowane w miastach, a zwłaszcza w stolicy Szkoda, że ten Pan nie przyjechał dziś do Częstochowy. Od samego rana w centrum miasta a szczególnie dzielnicy Podjasngórskiej  ryczały silniki. Pobudkę zafundowali mieszkańcom duchowej stolicy Polski motocykliści. Bo przyjechali na Jasną Górę z pielgrzymką. Parkowali swoje rumaki wszędzie na skwerach,  przystankach MPK /pasażerowie nie mieli po prostu gdzie wysiąść/ postoju Taxi, chodnikach,... Ba nawet na wprost przejść dla pieszych. Wracający z przedpołudniowych Mszy św. wierni; momentami musieli chodzić jezdnią.... Zdenerwowani, oburzeni starsi ludzi zwracający Im uwagę byli przerażeni, bo chłopcy w skórach nie przebierając w słowach pokazywali kto tu dzisiaj rządzi !!  Dziwi mnie tylko jedno: przyjeżdżający do sanktuarium pielgrzymi autobusami, samochodami osobowymi zostawiają je na parkingach. Ba, nawet takie "ekologiczne pojazdy" jak wozy konne zostają na klasztornych parkingach. Więc czy motocykliści "przyrośli" do siodeł ?? Ludziska udający się na błonia, by na telebimie oglądać pogrzeb prezydenckiej pary byli zgorszeni. Gwoli sprawiedliwości: część jeźdźców zameldowała się na jasnogórskich błoniach. Było m.in. święcenie pojazdów..
   
Niestety część okupowała okoliczne sklepy żabki i bary serwujące złocisty izotonik. Policjanci chyba w okrojonym składzie (bo część zapewne wyjechała zabezpieczać uroczystości w Krakowie) byli bezradni ! Swoją drogą gdyby istniały techniczne możliwości przebadania wszystkich Tych "pielgrzymów" na zawartość alkoholu w organizmie, ile stalowych rumaków musiałoby dziś zostać w mieście świętej wieży ???  Jeszcze po południu "niedobitki" rajdowały w alei NMP na środkowym pasażu dla pieszych (znaki) i żeby było śmieszniej zamkniętą od piątku południową nitką i to ..."pod prąd" !!!  O stertach puszek, butelek tudzież innych "pamiątkach" nie wspomnę. Jak w Indiach "Święte Krowy" dziś mieliśmy ;) a nie mototerrorystów... Panie X :)
*2bieg częstochowski z uwagi na tragiczne wydarzenia i żałobę narodową przełożono na 22 maja 2010 g. 16:00.

*Biegowo :) cztery wyjścia 53 kilometry; trochę ciężko, bo niestety i morsy czasem na wiosnę przechodzą obniżenie odporności ;) Więc muszą też powalczyć ze słabościami ciała oraz bólami  he he... Poniedziałek, wtorek trasa "przydomowa" Czwartek przegląd trasy 2bc, a w sobotę  jak zwykle sobotnie spotkanie biegowe w alei brzozowej. Tym razem nie "poniosło" mnie dalej; skończyłem ze wszystkimi; chociaż pogoda była wymarzona... akurat na 2 bieg częstochowski ;)




Właśnie tak jest, jak piszesz. Jeszcze kilka dni, a z ...

... polskiej żałoby zostanie porcja newsów w stylu Super Expressu :(

~Midi 2010-04-20 20:34

czwartek, 8 kwietnia 2010

[216] Raport...

    Więcej fotek po kliknięciu w zdjęcie
Wielki Tydzień; przedświąteczne zabieganie ;)więc tylko gimnastyka i trzy treningi biegowe. Poniedziałek16km, środa 13 km (w tym podbiegi) i w Wielką Sobotę ... 25 km. Pięćdziesiąt cztery kilosy w sumie; żeby już się nabiegać na święta :) Dwa dni świąt, dwa dni bez szybszego przebierania nogami i sytość od przysmaków, ale głód biegania ;) Dlatego wtorek "trzynastka" w połowie krosowa co by wytrząść brzucho :) Środa wolne na rzecz organizacji 2bc, a czwartek  tradycyjnie udeptywanie trasy 2bc i spokojne 22 km. Pora stanąć do raportu z pumkami velosis :) 25 lutego za pośrednictwem portalu http://www.etrampki.pl/ dostałem widoczne powyżej pumy. W ciągu 45 dni zrobiłem w nich 13 treningów i 210km. Tak jak pisałem wcześniej byłem bardzo ciekaw tych butów, bo jeszcze nigdy w butach tej marki nie biegałem. Może będę się powtarzał, ale na pewno nie wszyscy czytali wcześniejsze posty. Więc na początek opis "firmowy": *Pumy velosis complete przeznaczone dla biegaczy neutralnych oraz supinatorów, którzy potrzebują bardzo dobrej amortyzacji. Zastosowany w pięcie DUO CELL powoduje, że kontakt z podłożem jest miękki i sprężysty. Dzięki wkładce OrthoLite Puma VELOSIS dopasowują się do stopy biegacza oraz zapewniają jej komfort. Cholewka została wykonana z oddychającego materiału, dzięki czemu stopa podczas biegu jest cały czas wentylowana. Model ten idealnie sprawdza się podczas intensywnych treningów. Dodatkowo wyposażony został on w elementy odblaskowe. Zastosowane w butach technologie:
DUO CEL
- system,który doskonale amortyzuje i stabilizuje stopę,dopasowuje się do jej anatomii.Podczas zderzenia stopy z nawierzchnią, mniejsze komórki zatapiają się w większych. Rezultat to dłużej trwający, bardziej miękki oraz doskonalszy efekt amortyzacji.
ID CELL
-zastosowanie materiału o niskiej gęstości wprowadza dodatkową ochronę oraz wspomaga amortyzacje stopy.
EverRide
-lekka i bardziej sprężysta podeszwa zewnętrzna z gumy sprawia, że fazy hamowania i przyspieszania są bardziej miękkie.
EverTrack
-Podeszwa zewnętrzna wykonana z gumy odpornej na ścieranie.
EVA
- skondensowana pianka z oktanuetylenowego jako dodatkowy komponent zmniejszający siłę nacisku stopy na podłoże*
No to czas na "doznania" praktyczne ;) Po pierwszym założeniu butów odczuwalna miękkość niczym w domowych bamboszach. Zapewne zasługa to dwuwarstwowej wkładki OrthoLite, która jednak po dwustu  kilometrach dopasowując się do stopy traci na sprężystości. Za to bardzo dobrze sprawuje się amortyzacja pod piętą. Jeszcze do niedawna był to dla mnie bardzo ważny element. Jednak odkąd za namową Verdiego biegam, lub przynajmniej staram się biegać ze śródstopia; "obcasów" już nie ścinam ;) Po drugim wyjściu stwierdziłem, że za zieloną szybkę duocell
(patrz foto) lewego buta dostała się woda !!! Może jest to bez wpływu na system amortyzacji, ale sam ten fakt powodował w podświadomości lekki dyskomfort, że coś jest nie tak ! Długo nie mogłem "wyczaić" którędy  tam woda "wchodzi" i dopiero nie dalej jak wczoraj czyszcząc buty do sesji foto zauważyłem: że na połączeniu pianki obcasa i plastikowego mostka duocell po uciśnięciu pojawiające się bąbelki wody (strzałka na foto) Dość szybko też zaczęło łuszczyć się widoczne na zdjęciu różowe pokrycie na bokach podeszwy. Trzeba jednak pamiętać, że zima w tym roku postawiła wręcz ekstremalne warunki: duża ilość śniegu, "często gęsto"podłoże zlodowaciałe i bardzo niskie temperatury. Na lodzie pokrywającym asfalt podeszwa jest mało przyczepna, ale już na śliskim mokrym asfalcie jest o niebo lepiej niż w moich poprzednich NB. Podsumowując; buty bardzo wygodne, już chyba też pisałem "pulchne" sznurówki i wąskie dziurki powodują, iż nie ma problemu z rozwiązywaniem się sznurowadeł. Bardzo dobrze wykonane zapiętki; brak widocznych śladów przetarć co miało miejsce w starych butach  już przy podobnym przebiegu. Siateczka z której wykonano cholewkę szybko schnie i nie wiem czy jest czymś pokryta; miłe zaskoczenia :) ale nie łapie brudu :) Porównując do wcześniej używanych  butów adidasa response cushion 18 wydaje mi się jakby stopa łatwiej się przetaczała i palce maja więcej swobody. Aha, no i kolorystka idealnie pasująca do barw zabieganych he he... Oczywiście wszystko to rzecz względna ;) podobnie jak z samochodami:  marek, odmian multum; a i tak na każdy model są amatorzy :) Podobnie jest z butami biegowymi. Jedni gustują w asicsach inni NB, a jeszcze inni na ten przykład mizuno. Metodą prób i błędów trzeba ( oczywiście przestrzegając elementarnych zasad dot rodzaju stopy) trafić na swoje ulubione bamboszki biegowe. Reasumując spodobały mi się Pumki i jestem z nich bardzo zadowolony :) Dopasowanie -  bardzo dobry, stabilność (trzymanie stopy) - bardzo dobry, dynamika - bardzo dobry, pochłanianie wstrząsów - dobry z plusem, właściwości termiczne - bardzo dobry, przyczepność - bardzo dobry z minusem.
Ocena końcowa bardzo dobry z minusem i promocja na kolejny sezon. Żeby nie było jednak zbyt happy; niestety cena butów :( :(  jak dla mnie zbyt wygórowana :( zresztą tak jak większości butów do biegania i nie tylko ;)
News*** Na koniec z innej beczki dzisiaj na wieczornym treningu na trasie 2bc widać, że do biegu już tuż !!! frekwencja dopisała :) W dodatku  co rusz to przemykali biegacze :) Mało tego na koniec spotkaliśmy biegnącą.... zakonnicę w habicie !:) gdybym był sam to pomyślałbym: *zwidy* :) ale Tadeo też Ją widział ! I nawet zapytał: czy trenuje i wystartuje na 2bc !! Biegła :) i to jak biegła !!! leciutko !  krok sprężysty :) albo faktycznie biega? Albo musi mieć biegową przeszłość :)

Szukaj na tym blogu:

Translator

"...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13