"aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

wtorek, 16 października 2018

dwa...

           w jednym he,he... dniu. Rano jak co wtorek wygibasy czyt. gimnastyka;) Potem życie niebiegowe, czyli na tzw. głodzie hi,hi... I wreszcie wieczorem w ramach przystosowywania do życia nocnego wyjście na szybsze przebieranie nogami.
Zbyt wielkiej napinki przed jesiennym maratonem nie mam. "Jak Bóg da, a partia pomoże" he,he... będzie dobrze! A na poważnie oczywiście przygotowuję się jak najlepiej potrafię. Z drugiej strony nigdy nie biegnę "w trupa" hi,hi... Nic na siłę:) Po maratonie też jest bieganie! Zresztą, czy Ktoś pamięta oprócz mnie moje życiówki? he,he... 
Najbardziej zależy mi na codziennym dbaniu o sprawność i beztroskim bieganiu:) 
Fajnie jeśli regularne treningi pozwalają utrzymać wynik maratonu poniżej czterech godzin, połówki poniżej dwóch itd. Ale wiadomo czas nie stoi w miejscu i już się nie rozwijam. Ważne, aby dało się jak najdłużej utrzymać obecny poziom. Będę dumny i bardzo zadowolony:)) 
Oczywiście widzę, iż następuje już stopniowe spowolnienie:( W przyszłym roku wchodzę w kategorię M 60. Aż mi się nie chce wierzyć hi,hi... Najważniejsze jednak bym cały czas poruszał się. Pomalutku i do przodu:) 
Dziś krotko. Dystans podobny jak wczoraj. Aura też. Tylko wyszedłem godzinę później, ale to dobrze. Może na koniec tygodnia złapie mnie północ he,he... 
Aha, Kuba biegło mi się świetnie! Dzięki - wiesz za co;)

I cytat dnia. Jakby inaczej związany z dzisiejszą rocznicą. 
16 października 1978 roku wracam po zajęciach w technikum wieczorowym i tata pyta: "wiesz Kogo wybrali na papieża?" Strzelam bez namysłu - Polaka!?

Szukaj na tym blogu:

Translator

"...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13