"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła.
A
ktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia
Nie dlatego przestajesz się bawić, bo się starzejesz. Starzejesz się, bo przestajesz się bawić"


piątek, 31 lipca 2026

walka...

                                          trwa! ze starością he,he... Ciało mówi nie, nie chcę już, a dusza ochocza krzyczy nie p......l damy radę hihi...
Po ostatniej delikatnej obiecującej trójce;) Powiedziałem sobie jak się obudzę bez zegarka rano to robię dwa kilometry nad "Adriatyk". Trochę popływam dla regeneracji i z powrotem będzie czwórka. 
Jak zwykle pierwsze kroki były na kwadratowo he,he... Ale potem coraz lepiej. Po pływaniu nadłożyłem nieco drogi i w ostatnim dniu lipca zaliczyłem piąteczkę:)
Było rewelacyjnie! ruszyłem piąta trzydzieści, więc przed szóstą na kąpielisku żywej duszy;) 
Raniutko temperatura powietrza +20, a wody pewnie jeszcze wyższa. 
Cieszę się jak dziecko:)) kolanko sprawia pewien dyskomfort, lecz nie krzyczy z bólu;) Mam nadzieje przekonać je do dalszego nieco szybszego przebierania nogami he,he...
Koniec miesiąca i tygodnia zatem garść statystyki;)
W tygodniu w dwóch wyjściach jedyne osiem kilometrów. Mizernie niby... Jednak "lepszy rydz niż nic"
W lipcu dwadzieścia sześć treningów z czego tylko pięć biegowych i dwadzieścia sześć kilometrów:( Pozostałe aktywności to cotygodniowe gimnastyki i sesyjki na rowerku stacjonarnym. Cienki miesiąc przez kolano i trzy tygodnie absencji biegowej. 
Walczę, staram się i pracuje, żeby wrócić nie tylko do regularnego biegania, ale i wagi hi,hi...
Cytat dnia:
„Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.” 
 Albert Schweitzer

Przysłowia:

  • „Jak po lipcu gorącym sierpień się ochłodzi, 
  • to później zima z wielkim śniegiem chodzi”
  • „Jeśli upały w sianokosy i żniwa, to zima ostra i dokuczliwa, 
  • a jeżeli słota, to w zimie dużo błota”
  • „Jaki pierwszy, drugi, trzeci, taki cały sierpień leci”
  • „Na świętego Polikopy grom popali kopy”

wtorek, 28 lipca 2026

pierwsze...

                         wyjście po dwudziestu jeden dniach absencji biegowej:) Labowania nie było! codzienne intensywne ćwiczenia plus kręcenie na rowerku stacjonarnym;) Najważniejsze kolanko pozwoliło!!! Trudne było dzisiejsze truchtanie, bo najwyraźniej aparat ruchowy odzwyczaił się od szybszego przebierania nogami he,he...
Powroty zawsze bywają ciężkie. Najważniejsze to pokornie, pomalutku się rozkręcić hi,hi...
Na razie cieszę się jak dziecko, ale co będzie to się okaże w praniu;) Pierwsze trzy kilometry delikatnie, wolniutko i w kółko he,he... na jasnogórskim parkingu;) Fajne miękkie podłoże, żeby kolanko się nie zorientowało, że jak Bóg da lecimy dalej:)
Zobaczymy co będzie w nocy i jutro, bo na razie jest dobrze, a nawet bardzo:))
Oprócz ćwiczeń i rowerku oddawałem się mojej drugiej pasji, żeby nie myśleć o bieganiu he,he... Ciężkie były te trzy tygodnie:( Jestem jednak dobrej myśli:))
*sport to zdrowie! utracone* hi,hi...
Cytat dnia:
"Ludzkie ciało jest jak osioł, którego trzeba ujarzmić w taki sposób, 
aby był nam poddany. 
W życiu tego, kto potrafi to uczynić, zakwitną kwiaty świętości." 
- św. Szarbel

Przysłowia:

  • „Od świętej Anki(26.07) zimne noce i poranki”
  • „Szczęśliwy, kto na Annę wyszuka sobie pannę”
  • „Święta Anka pasie baranka”
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nieuroda”
  • „Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka”
  • „Około dnia świętej Marty(29.07) ze żniwami już nie żarty”
  • „Około świętej Marty płać za żniwo, dawaj kwarty”
  • „Święta Marta wodzi głód do czarta”

poniedziałek, 6 lipca 2026

dwa...

                               dni wolne od biegania na regeneracje i odnowę kolana;) Ćwiczenia jako zabiegi fizjoterapeutyczne pomagają, ale na razie na krótko. Cóż z pośladkiem borykałem się prawie dwa lata, a z kolankiem nie ma nawet pół roku he,he... 
Na pewno jest lepiej! Czasem wydaje się, że już przeszło, żeby za chwilę się przypomnieć;) Najlepiej jest przez jakiś czas po gimnastyce, rozciąganiu i zestawie ćwiczeń od fizjo. 
Na "chłopski rozum" wydaje mi się, iż problem tkwi w biomechanice ruchu, a nie w samym stawie. 
Dzisiaj wyjście dopiero przed kolacją. Zawsze lepiej późno niż wcale hi,hi... Wyszła siódemka z czego przez pierwsze trzy kilometry cusik w kolanku nie mogło się poukładać;) Za to później staw kolanowy pracował bez zarzutu:) Dziwne! 
Ostatnio "opanowałem" "Bałtyk", bo na te kilka kilometrów nie ma co się wypuszczać gdzieś dalej. Bo jak potem wrócić he,he...
Mimo wszystko było fajnie! Aura idealna na bieganie. Pochmurno, lekki wiaterek i dwadzieścia kresek powyżej zera na termometrze.
Jutro cotygodniowe wygibasy, czyli gimnastyka  na dywanie hi,hi...
A jeszcze sobotni wypiek. Mieszany na zakwasie i maślance:)
Cytat dnia:
„Nic nie jest w stanie przygasić światła, które świeci od wewnątrz.” 
Maya Angelou
Przysłowia:
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
  • „Kto w lipcu patrzy chłodu, nacierpi się w zimie głodu”
  • „Kwiat lipcowy , napój zdrowy”

piątek, 3 lipca 2026

cudowne...

                                           wczesno poranne nieco szybsze przebieranie nogami:) 
Obudziłem się bez budzika 4:30. Trochę się poprzeciągałem;) Kwadrans później wyszedłem z wyrka, a o piątej ruszyłem na "Bałtyk" Szesnaście kresek powyżej zera na termometrze. Pochmurno i lekki wiaterek, więc aura świetna na bieganie:))
Wydreptałem trójkę i plum... he,he... Popływałem trochę w "Adriatyku" i wychodząc z wody doznałem szoku termicznego hi,hi... W wodzie cieplej niż na powietrzu he,he... Czyli prawdziwe letnie morsowanie hi,hi... Dwójka z powrotem i piątka zaliczona. W tym tygodniu w trzech wyjściach jedynie szesnaście kilometrów:( Cienizna:( Choć i tak szczęście od Boga, że mogę potruchtać na LM;)
Kolanko ma się lepiej:)) Widać zabiegi fizykalne w gliniance iłowej skutkują;) Chociaż jeszcze nie mogę powiedzieć, że dyskomfort ustąpił. Na pytanie jak tam kolano odpowiadam - dziękuję czuje, że mam he,he... 
Najgorsze, bo mnie "podpuszcza" hi,hi... Wydaje się już było minęło i zaraz wraca;)
No nic. Maratończyk nawet były nigdy się nie podaje;)
Dzisiaj 
Święto św. Tomasza, apostoła mojego Patrona.
Cytat dnia:
„PAN MÓJ I BÓG MÓJ!” - św. Tomasz, apostoł
Przysłowia:
  • „Jeśli upały w sianokosy i żniwa, to zima ostra i dokuczliwa, 
  • a jeżeli słota, to w zimie dużo błota”
  • „Gdy się grzmot w lipcu od południa poda, 
  • drzewom się znaczy szwank i nie uroda”
  • „Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka”

środa, 1 lipca 2026

letnie...

                                 morsowanie na "Bałtyku" w "Adriatyku" hi,hi...
Najpierw jednak czwóreczka wytuptana na ścieżkach parku Lisiniec. Po kąpieli w Rewie woda w naszym częstochowskim zbiorniku obrzydliwie ciepła jak zupa he,he...
Wczoraj po cotygodniowej gimnastyce zapomniałem o kolanie;) Już miałem odtrąbić zwycięstwo, a dzisiaj po południu nie wiem, czy przed nadchodząca burzą zaczęło dokuczać:( Rano wyszedłem po piątej i z przerwą na pływanie nabiegałem bez problemu szóstkę. Nawet chwilami wychodziło nieco szybsze przebieranie nogami hi,hi...
Miałem nadzieje, że wpół do szóstej będzie na "Bałtyku" pusto... Nic z tego biegacze, kijarze, psiarze i za kąpieliskiem w wodzie jakiś młody Ukrainiec. Nie to żeby wyglądał he,he... Tylko po wyjściu na pomost tak się wydzierał do telefonu w ojczystym języku, że od razu wiedziałem kto zacz;) 
Nic do Nich nie mam. Nie mogę tylko zrozumieć jak mogą tu się dekować, kiedy tam rodacy walczą:(
Jutro miała być powtórka z rozrywki, czyli regeneracja kolanka w wodzie, ale niestety obowiązki.
Cytat dnia:
"Gdy Polacy będą umieć siebie samych cenić w domu, 
będą Ich cenić i za granicą." Stanisław Staszic
Przysłowia na dziś:
  • „Na świętej Haliny nie piją dziewczyny”
  • „Deszcze na lipca pierwszego, drugiego, 
  • zapowiedzią deszczu czterdziestodniowego”
  • „Gdy Halina łąki zrosi, rolnik w wodzie siano kosi”
  • „Gdy pająk w lipcu przychodzi, to za sobą deszcz przywodzi, 
  • gdy swą pajęczynę snuje, bliską burzę czuje”

Szukaj na tym blogu:

Translator

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13