"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła.
A
ktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia
Nie dlatego przestajesz się bawić, bo się starzejesz. Starzejesz się, bo przestajesz się bawić"


niedziela, 29 września 2024

XXX Bieg...

                             Krzepkich zaliczony:) Był na mojej *liście biegów*, ale dopiero w tym roku mnie Szefowa wystawiła;)
Jestem mega zadowolony! I to nawet nie tak z trzeciego miejsca na pudle jak z równego tempa na całej trasie. Po pierwszym kilometrze pomyślałem - no tak zaryzykowałem! Lecz, czy później nie spuchnę? hi,hi...
Była moc he,he... na trasie i dzięki wnusiom Wiktorce i Martynce biegło mi się świetnie:))
Jubileuszowa edycja biegu i jak dla mnie rewelacja. Fajny pakiet startowy - marmolada z róży, puszka groszku konserwowanego, ocet, przecier pomidorowy i fajna czapeczka:)) W nagrodę za trzecie podium plecak, komplet kluczy nasadowych, nóż monterski, smyczki, ozdobne opaski do kabli i jeszcze jedna czapka:) Po prostu full wypas! A i jeszcze pyszna grochówka w ramach posiłku regeneracyjnego. 
Impreza rewelacyjna! Jedyny minus to brak depozytu:( 

Czas 54:54 i średnie tempo 5:30 min/km. Już dawno tak szybko nie biegałem hi,hi... Jestem mile zaskoczony, choć z drugiej strony trzy połówki w tym sezonie i Bieg po plaży zrobiły swoje;)
Było kapitalnie! Kameralny bieg, bo wystartowało 108 zawodników w biegu głównym. Wcześniej na stadionie rywalizowały dzieci i młodzież i za to też ogromne brawa dla Organizatorów:)) To tyle na gorąco hi,hi... krzepki dziadek teraz odpoczywa he,he... Jak coś będzie edit;)
jeszcze z atelier sportu
Cytat dnia:
„Jeśli szukasz osoby, która zmieni Twoje życie, spójrz w lustro.” - (anonim)

Przysłowia na dziś"Do Michała przymrozków ile i w maju tyle.""Gdy deszcz w świętego Michała, będzie łagodna zima cała.""Gdy na Michała obrodzą żołędzie, dużo śniegów w zimie będzie."„Wiele ostu we wrzesień wróży pogodną jesień”

piątek, 27 września 2024

zaspałem...

                           hi,hi... Zwykle budziłem się o piątej, a dzisiaj dopiero dwadzieścia po piątej;) No i dobrze! W planie krótkie tuptanie i coś na podniesienie adrenalinki przedstartowej he,he
Wybiegłem przed szóstą, a tu ciemności:( Na "Bałtyku" to samo, bo ktoś ustawił wyłączenie oświetlenia na długie letni dzień;)
Po dwóch kilometrach zrobiłem parę wygibasów i na w miarę równej ścieżce przy "ogarkach" oświetlenia dziesięć krótkich przebieżek:) Po wczorajszej gimnastyce i wolnym od biegania było super. Poprzebierałem szybciej nogami na 50% normy hi,hi... Żeby w niedziele trochę się pościgać. Ma się rozumieć tete z Tomkiem he,he...
Po przebieżkach miał być od razu powrót, lecz przy szesnastu stopniach plus "grzechem" byłoby nie zrobić porannego pływania;) Tym bardziej, że "wyrobiłem" się czasowo i nie groziło mi spóźnienie na śniadanie;) 
Dziś piąteczka. W całym tygodniu tylko dwadzieścia jeden kilometrów w trzech wyjściach, ale tak miało być;) Jutro luz, a w niedziele po tytuł Krzepkiego hi,hi...
Cytat dnia:
„Nie możesz mieć lepszego jutra, jeśli ciągle myślisz o wczoraj.” 
- Charles Kettering
Przysłowia:
"Straszna jest wrześniowa słota - miarka deszczu, korzec błota".
  • „Na świętego Wacława (28.09) w polu pustki, w domu sława”
  • „Gdy na Wacława i Michała (29.09) jasno, nie będzie w zimie ciasno”

środa, 25 września 2024

cudowny...

                                poranek!:) a pływanie "pod księżycem" he,he... choć zaczynał się wschód rewelacja:) I lecące z trzech różnych kierunków, błyszczące w promieniach słońca samoloty kapitalny widok! Mało tego w czasie pływania zauważyłem, że kąpielisko zaczyna spowijać mgła. Pomyślałem jak wyjdę z wody muszę spróbować zrobić fotki. Czułem się niczym w termach hi,hi... Nie znajduję wytłumaczenia?! Ale jak szybko opary mgły się pojawiły tak szybko rozwiały i ze zdjątek nici:( Fantastyczne wrażenia! Dziękuję Bogu, że obudził mnie na bieganie o 5:02;) 
W sumie zamierzałem po "jesiennemu" wyjść po śniadaniu, ale dzisiaj dyżur u wnusi, więc musowo się sprężać he,he... 
Cieszę się jak nie wiem co z tego poranka:) Znowu potwierdza się stare polskie przysłowie: *Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje*
Dziś wybiegłem trochę później niż zwykle, bo planowałem przed niedzielnym startem krótkie bieganie. Na "Bałtyk" dobiegłem po ciemku. Żeby nie kąpać się w ciemnościach he,he... zrobiłem na niewielkiej górce dziesięć podbiegów;) A potem plum...
Szóstka na liczniku musi wystarczyć hi,hi...   Jutro luzik;) a w piątek coś wymyślę;) Bo *jaki piątek taki świątek*

Przysłowie na dziś:
„Gdy Kleofas we mgle chodzi, mokrą zimę zwykle zrodzi”

poniedziałek, 23 września 2024

na trzy razy...

                                    dzisiaj jak w miniony czwartek. Dobieg na "Bałtyk" kilometr i parę wygibasów;) Potem dziesięć razy sześćset metrów, a pomiędzy sto pięćdziesiąt truchtu. Powrót i w sumie dyszka na otwarcie nowego tygodnia:)  Szybsza szóstka na sześć dni przed startem Krzepkich he,he... 
Znowu wyjście w "środku nocy" hi,hi... i czekanie kiedy się rozwidni;)
Po wolnej niedzieli było kapitalnie:)) Temperatura powietrza +9, ale oczywiście w parku Lisiniec, gdzie gęsta mgła się ściele znacznie chłodniej.
Nie mogę się przestawić po lecie na bieganie w ciągu dnia he,he... Bez zegarka budzę się około piątej i to wyspany! W dni które nie biegam "pozwalam" sobie drzemać do wpół do siódmej i nie mogę się zwlec z wyrka hi,hi... Rewelacyjne jest to poranne bieganie na czczo bez śniadania;) Lecz jak przyjdą konkretne zimne, albo mroźne dni to będzie na "głodniaka" ciężko.
Zobaczymy! Na razie jest super! Aktywny początek dnia daje mi kopa na cały dzień:)
*Wstawanie, gdy wszyscy pozostali domownicy jeszcze przewracają się w swoich łóżkach z boku na bok? Teoretycznie nie musisz się zrywać, ale wewnętrzna mobilizacja pcha Cię do wcześniejszej pobudki. Na koniec wszystko zostaje wynagrodzone wspaniałym uczuciem pokonania kolejnej bariery, granicy lenistwa i swoich słabości. Jest to świetny sposób na ćwiczenie swojej wytrwałości, siły woli i hartuje w codziennym życiu*
Przysłowia:
  • „Gerard (24.09) czasem wróży na to, że z nim przyjdzie drugie lato”
  • „Na Gerarda, gdy sucho, zima będzie z pluchą”
"Skoro wrzesień, to już jesień, ale jabłek pełna kieszeń."

sobota, 21 września 2024

na godzinę...

                          przed wschodem słońca wybiegłem na "Bałtyk", bo znowu obudziłem się 4:59 he,he... Powiedziałem sobie wieczorem - jak się obudzę to lecę rano. Jak nie to będę kombinował, żeby wyjść po południu;) Przez całe lato wstawałem wcześnie, więc chyba organizm z przyzwyczajenia nie daje mi się wylegiwać hi,hi...
Po piątej na termometrze dziś +9 zatem *na krótko*. O ile "w mieście" super to na "Bałtyku" temperatura odczuwalna wyraźnie niższa;) Zrobiłem dwie rundy dookoła glinianek i "uciekłem" na puste o tej porze miejskie chodniki he,he...
Na starcie ciemno jak w ..... ....... hi,hi... W połowie dystansu zaczęła się robić szarówka, ale dopiero jak byłem pod domem słoneczko wyzierało za Jasnej Góry:)
Miało być pływanie, lecz odpuściłem. Bez ręcznika *na mokro* wracając by mnie jeszcze jakieś przeziębienie złapało, a tu dyżury u Martynki;) Na cztery wyjścia w tym tygodniu dwa były z pływaniem tzn. "pól na pół" wyrobione;)
Dzisiaj dycha, a w całym minionym tygodniu trzydzieści sześć kilometrów:) i prawie dwadzieścia wychodzone.
Ostatni dzień tegorocznego lata uświęciłem zapisaniem się na Bieg Krzepkich hi,hi... Tam mnie jeszcze nie było, a skoro mówią, że jestem krzepki dziadek he,he... to trzeba było się wpisać na listę;)
W kalendarzu dzisiaj Międzynarodowy Dzień Modlitwy o Pokój

Przysłowie na dziś i jutro:
"Gdy na święty Mateusz śnieg przybieżał, będzie po pas całą zimę leżał."
  • „Mateusz (21.09) bez dżdżów potoku da win do przyszłego roku”
  • „Na Mateusza słońce grzeje, po Mateuszu wiatr ciepło wywieje”
  • „Joachima (22.09) boską mocą dzionek już się równa z nocą”
  • „Jeśli jasny Maurycy (22.09) to rad w zimie wiatr ryczy”
  • „Jeśli Maurycy ma jasne lice, to przyprowadzi wnet nawałnicę”


czwartek, 19 września 2024

w blasku...

                                       pełni księżyca hi,hi... zrobiłem czwartkowy trennig:) 
Najpierw kilometrowy dobieg na "Bałtyk". Potem dziesięć razy sześćset metrów żwawo jak dla dziadka he,he... Pomiędzy sześćsetkami sto pięćdziesiąt metrów świńskiego truchtu;) Po ciemku, bo oświetlenie ścieżek rekreacyjnych wyłączyło się w momencie kiedy wbiegłem do parku Lisiniec:( 
Temperatura powietrza +12, więc aura idealna na takie bieganie. *Łysy* cały czas mi towarzyszył hi,hi... Trochę się zdziwiłem, że kiedy zrobiło się widno srebrny glob wisiał na niebie;)   
Płucka przewietrzyłem, odmuliłem się i jakby co mogę za tydzień jechać do Krzepic, ale jeszcze się zastanawiam he,he...
Miało jeszcze być regeneracyjne pływanie, ale woda w "Adriatyku" kit butówka:( więc odpuściłem.
W sumie z dwójką na powrót wyszła dyszka z hakiem:)) Super było! Jak tak dalej pójdzie to jeszcze polubię/przyzwyczaję się do biegania w ciemnościach hi,hi... i system letni przedłuży się na jesień, albo i zimę;)
Lada dzień koniec lata:(( Na razie wczesno poranne bieganie współgra z obowiązkami i trochę szkoda mi burzyć porządek dnia. Jednak gdy przyjdą szarugi, opady i mrozy to ciężko będzie psa wygonić na dwór, a co dopiero biegacza przed śniadaniem he,he...

Cytat dnia:
„Twój los zależy od Twoich nawyków.” - Brian Tracy

Przysłowie:
„Na świętego Teodora zapełniona komora”
„Gdy we wrześniu grzybów brak, niezawodny zimy znak”

wtorek, 17 września 2024

gimnastyka...

                        miała być dzisiaj jak zazwyczaj we wtorki, ale z przyczyn tzw. obiektywnych he,he... musiałem przełożyć na jutro. A że lato jeszcze to szkoda tracić okazję na duathlon hi,hi...
Piąta pobudka bez budzika;) Dziesięć minut na przeciąganie się i "wciągnięcie" pępka hi,hi... Dwadzieścia minut na rutynowe przygotowanie i po ciemaku;) hajda na "Bałtyk"
Ostatnio Moja Lepsza Połowa pyta: "gdzie dzisiaj latałeś?" Mówię - O tej porze biegam tylko na "Bałtyku", żeby nie "straszyć" ludzi na ulicach he,he... I tak pojedyncze osoby, Które spotykam na Kordeckiego przyglądają mi się podejrzliwie;) Zresztą sąsiedzi już mnie uważają za wariata hi,hi...
Obleciałem dwa razy dookoła "Bałtyku" i "Adriatyku" i na koniec w tym ostatnim popływałem w fajnej chłodnej wodzie:)) Ciekawe ile kresek pokazałby termometr? Chyba następnym razem zrobię pomiar;) 
Było rewelacyjnie!! Pomimo ciemności he,he... Na termometrze +12 stopni i lekki wiaterek, czyli aura idealna na bieganie:) Kolejna ósemka w tym tygodniu na liczniku.
Lato się kończy i sezon startowy też:( Ale MLP -mój osobisty menager i dyrektor sportowy chciałby mnie jeszcze *wystawić* na dyszkę;) Kiedyś ta impreza chodziła mi po głowie, lecz nie wiem czemu nie weszła do kalendarza:( Teraz XXX jubileuszowa edycja, więc może...
Cytat dnia: 
„Czy to nie zabawne, że z dnia na dzień nic się nie zmienia, gdy jednak patrzymy wstecz wszystko jest inne.” - Clive Staples Lewis
Przysłowie:
„Jaką pogodę na nowiu da wrzesień, taka bywa zwykle przez całą jesień”
„Kiedy Irena (18.09) z mrozem przybywa, babie lato krótkie bywa”




poniedziałek, 16 września 2024

nie pada...

                                chyba? myślę otwierając oczy 5:06;) Wstaję idę do okna. Fajnie tylko mokro po nocnym deszczu:) Zerkam na termometr + 15. Super! ciepło, więc będzie znowu poranny duathlon he,he... Bieganie plus pływanie. Krótka toaleta. Szklanka wody z pyłkiem kwiatowym. Rytuał rozgrzewkowy h,hi... bo po nocy dziadek jakiś zesztywniały;)
Kierunek "Bałtyk" i od razu co dzisiaj? Zrobiłem rekonesans ścieżek lisinieckiego parku po ulewach i żeby się na całego rozruszać 10 stumetrowych przebieżek. W międzyczasie zrobiło się widno:)) i od razu lepsze "ładowanie akumulatorów";)
Poziom wody w "Adriatyku" podniósł się znacznie. Zawsze pod pomostami był prześwit, a dzisiaj niewiele brakło, żeby woda przelewała się przez pomosty. W końcu kąpieliska woda sięgała mi niemal pod brodę. Nawet łabądki jak nigdy "opalały" się z rana na pomście;) 
Kapitalny kolejny jeszcze letni poranek:)) Wybiegam nocą, a wracam za dnia hi,hi... Jak to napisał Ktoś na fejsie: "sezon na bieganie dla koneserów uważam za otwarty" Faktycznie coraz mniej ludzi biega jesienią i zimą:( A przecież to najlepsza pora!
Ósemka na otwarcie tygodnia, czyli kopia poprzedniego poniedziałku;) Jutro miały być cotygodniowe wygibasy, ale chyba gimnastyka jak zawsze we wtorek będzie w środę he,he...
Cytat dnia: 
"Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki 
bez utraty entuzjazmu." Winston Churchill
Przysłowie:
„Im głębiej we wrześniu grzebią się robaki, 
tym srożej się zima da ludziom we znaki”

sobota, 14 września 2024

zostanę...

                        chyba nocnym Markiem hi,hi... Znowu obudziłem się się po czwartej;) Ale przecież nie wyjdę biegać w środku nocy, bo i tak już co niektórzy  patrzą na mnie podejrzliwie he,he... Drzemałem i co rusz spoglądałem na zegar. Zaczęły mi chodzić po głowie głupie myśli - a może wyjdę po śniadaniu? 
Dzięki Bogu po piątej wylazłem z wyrka. Rytualna rozgrzewka, szklanka wody z pyłkiem kwiatowym, żeby nie lecieć na czczo he,he... i hajda po ćmoku:(  
Delikatny deszczyk (taki jak lubię;) i ciepło +16:) Fantastyczna aura! 
Po wczorajszym ochłodzeniu dzisiaj było cudownie:)) Udeptałem trochę ścieżek rekreacyjnych na "Bałtyku" i na koniec nie mogłem sobie odmówić pływania w tak rewelacyjnych warunkach:)
Fajnie, że nie byłem sam;) Odliczyli się dzisiaj znajomy Maszer i Pan z kijkami:)) Z Tym ostatnim przywitaliśmy się i wymienili "opinię" o pogodzie he,he... Kiedy powiedziałem, że dziś mamy kapitalne warunki Gościu spod kaptura przyznał: "O tak, tak i tak trzymać!" 
Uwielbiam biegać w takim deszczyku i pływać, bo w wodzie się nie moknie hi,hi...
W ostatnim dniu tygodnia zrobiłem dziewiątkę, a kilometraż tygodniowy to 31 kilometrów w czterech wyjściach:) Do tego była jeszcze cotygodniowa gimnastyka i 20km wymaszerowane. Nie jest źle, chociaż zawsze mogłoby być lepiej;)

Cytat dnia:
„Pozostać sobą w świecie, który nieustannie usiłuje zmienić Cię w coś innego jest największym osiągnięciem.” - Ralph Waldo Emerson

Przysłowie:

„Na Podwyższenie Świętego Krzyża jesień się przybliża”
  • „Jakie Najświętszej Maryi Panny urodziny (08.09), takie też i imieniny (15.09)”
  • „Nikodem 14.09) gdy suchy, rozprasza jesienne pluchy”
  • „Pogoda na Nikodema - niedziel cztery deszczu nie ma”
 

piątek, 13 września 2024

czwarta...

                              czterdzieści się obudziłem i jak tu przejść na tryb jesienno zimowy he,he... Podrzemałem jeszcze do piątej. Słysząc krople deszczu na zewnętrznym parapecie  myślę sobie - dobra jak za pół godziny przestanie padać wstaje;) Wylegując się zastanawiałem się - ciekawe jaka temperatura? Po wyjściu z wyrka zerkam na termometr i... Tylko dziewięć stopni!!! Ale nie pada:) Wybiegłem przed szóstą i po kilometrze zaczęło padać hi,hi... Co tam! *My młodzież dwudziestego wieku wychowana nie na mleku, lecz na winie i na mlecznej margarynie, ani z roli, ani z soli jeno z różnych alkoholi* he,he... Obleciałem "Bałtyk" i jak nigdy nie spotkałem żadnej żywej duszy:(
Odpuściłem dziś pływanie, bo poniżej dychy plus przydałby się ręcznik i sucha koszulka na zmianę po kąpieli;) Zegarek pokazywał też dziewięć, ale odczuwalną cztery?!?! 
W sumie wytupałem siódemkę:) i chociaż przemokłem gęba mi się śmiała od ucha do ucha:)
Na razie skoro budzę się bez budzika będę biegał na czczo;) Żeby zarobić na śniadanie he,he... Tylko  muszę polubić ciemności hi,hi... 
Cytat dnia:
„Odwaga nie zawsze jest głośna. Czasem to tylko cichy głos na końcu dnia mówiący: Jutro spróbuję ponownie.” 
Mary Anne Radmacher
Przysłowie:
„Czym dłużej jaskółki we wrześniu zostają, 
tym dłużej piękne i jasne dni bywają”

Szukaj na tym blogu:

Translator

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13