koty za płoty jak to mówią he,he... Nowy miesiąc, nowy tydzień i dzień meczowy hi,hi... Niby człowiek wie, ale jednak się łudzi hi,hi...
W polityce trwa wojna. Niby władza straszy nas wrogiem zewnętrznym, a sama roznieca niepokoje wewnątrz państwa. Przecież to nic innego jak sabotaż:(
Na szczęście daję radę nieco szybciej poprzebierać nogami he,he... Bo inaczej pewnie bym zwariował;)
Dzisiaj Dzień Zaduszny, czyli Dzień Zmarłych. Dlatego do południa wizyta na cmentarzu. Potem zakupy, obiad, krótka sjesta i myk na "Bałtyk"
Siódemka na dobry początek:) Aura typowo jesienna +6 stopni i niestety brak słoneczka:(
Fajnie było!!! Obleciałem "Pacyfik", "Adriatyk" i "Bałtyk". Powrót przez jasnogórskie parkingi. Na koniec podbieg slalomem między drzewami he,he... i sprint pod Domem Pielgrzyma hi,hi...Jeszcze na koniec ostatni efekt mojej drugiej pasji;) Jutro? jak Bóg da gimnastyka, lub rower stacjonarny.
Przysłowie:
„Na Wszystkich Świętych od zrębu utnij gałąź dębu:
jeśli soku nie ma, będzie tęga zima”
- „Deszcz z początkiem listopada, mrozy w styczniu zapowiada”
- „Dzień Zaduszny bywa pluśny, niebo płacze, ludzie płaczą, a ubogich chlebem raczą, rozdając jałmużnę za duszyczki różne.”







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz