wczorajszym bieganiem he,he... gdzie kolanko nie stawiało veta hi,hi... Dzisiaj po obiedzie pełen nadziei potuptałem na "Bałtyk".
Dwa kilometry nieco szybszego przebierania nogami;) i na *mojej ścieżce* seria dziesięciu przebieżek:)
Uwielbiam te akcenty:)) Zaskakujące jest to, że w czasie szybko wolno, szybko wolno zegarek pokazuje średnie tętno niższe niż w czasie spokojnego dreptania. Wiem pomiar z zegarka ma się nijak do rzeczywistości. Ale czemu kiedy wyciągam szybciej nogi na setce tętno miałoby spadać?
Fajnie było! Temperatura +14 stopni Celsjusza. Mokro i momentami kapiący z nieba deszczyk. Rewelacyjna aura na bieganie:))
Dziś dziesiąty dziesiąty, czyli imieniny miesiąca he,he... Powinna być z tej okazji dycha;) A tu szósteczka hi,hi...Cytat dnia:
„Nie pozwól, by to czego nie możesz zrobić powstrzymywało Cię od zrobienia tego, co jesteś w stanie zrobić” - John Wooden
Przysłowia na dziś:
- „Na świętego Franciszka chłop już w polu nic nie zyska”
- „Na świętego Franciszka odlatuje pliszka”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz