dzionek;) w Jastarni:)
Po przebudzeniu trochę się dziś "guzdrałem" hi,hi... i wybiegłem dopiero po szóstej. Nadal ciepłe poranki +17 stopni:) Jak zwykle podreptałem brzegiem morza, ale letnie morsowanie he,he... odpuściłem:( Znowu Bałtyk targany falami, więc wolałem nie ryzykować.
Na plaży jakby kolano zawiodło to mam grunt pod nogami;) A z wody przy takich falach na jednej nie wykuśtykam;)
Cztery kilometry czwartego września na liczniku hi,hi...
Kapitalne są te poranki nad morzem:)) zwłaszcza z bieganiem i pływaniem. Aktywny początek dnia daje niesamowity "pałer" na cały dzień.
Jutro we Władku Bieg Bohaterów Kaszubskich.
„Nie wszystko, z czym się mierzymy, można zmienić; ale niczego nie można zmienić, dopóki się z tym nie zmierzymy.”
-James Baldwin
Przysłowia na dziś:
„Gdy nadejdzie wrzesień, rolnik ma zawsze pełną kieszeń”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz