ze słabościami ciała trwa hi,hi... We wtorek szósteczka, a wczoraj tylko majtanie nogami he,he... Dzisiaj kolejna szóstka wieczorową porą z racji obowiązków w ciągu dnia. Nie jestem sową, a raczej skowronkiem;) więc wolę poranne szybsze przebieranie nogami. Nawet takie na czczo he,he... bardzo wcześnie rano. Niestety *jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma* hi,hi... Najważniejsze, że udało się wyrwać na "Bałtyk" i po udeptywać ścieżki rekreacyjne parku Lisiniec:)
Fajnie było! "Czuję" lewe kolano:( jest chwilami pewien dyskomfort, bo grzechem byłoby nazwać to bólem. Cieszę się, że jest lepiej niż ostatnio:) Widać okłady z kapuchy i octu winnego plus majtanie nogami przynoszą efekty:))
Uwielbiam tę porę roku! Do póki nie zacznie ubywać dnia;)
Dzień trwa 15 godz. 48 min, jest krótszy od najdłuższego o 43 min. i jest dłuższy od najkrótszego o 7 godz. i 51 min. (Czasy podano dla lokalizacji Częstochowa).
Edit: Wczoraj bez biegania, bez dyżuru;) zatem mogłem oddać się mojej drugiej pasji. Tym razem chlebek 100% pszenny, więc można powiedzieć buła hi,hi...Cytat dnia:
„Nie martw się, jeśli coś nie działa. Jeśli wszystko działa, prawdopodobnie nie próbujesz wystarczająco mocno.”
- (anonim)
Przysłowia:
- „Na Jana Nepomucena wiadoma już zboża cena”
- „Jeśli w maju śnieg się zdarzy, to lato dobrze wyparzy”
- „Jeśli w maju często grzmot, rośnie wszystko w lot”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz