wód mnie ciągnie he,he... A to niezbity dowód, że
pasowałoby
wrócić do zimnych kąpieli;) W tamtym roku pluskałem się na okrągło cały
rok. Aż do tegorocznej wiosny. Potem przyszła zaraza i zakazy wstępu na
"Bałtyk". Latem w czerwcu "zaskoczyłem" i w Ustce regularnie co dzień o
poranku kąpałem się w morzu. Po powrocie z marszu chciałem iść "za
ciosem", ale przy zamkniętych basenach
glinianki były oblegane od rana do wieczora:( A ja tłoku nie lubię.
Teraz "Adriatyk" i "Pacyfik" już mnie kusi, bo z racji chłodu amatorów
pływania już nie ma. Jednak jakoś nie mogę się zebrać w sobie;) Zawsze
powtarzam nic na siłę, więc czekam na ten impuls he,he...

Dzisiaj park Lisiniec z "przyległościami". Zgodnie z prawem w parkach można biegać z zachowaniem odstępu bez masek. Niestety co drugi zamaskowany patrzy na mnie jakby chciał mi wskoczyć na plecy hi,hi...
Miała być dziesiątka, ale się zagalopowałem i wyszła trzynastka:)) Aura idealna na bieganie! Dziesięć stopni plus, delikatny wiaterek i przebłyski słońca:)
Było naprawdę rewelacyjnie! Świeże powietrze, cisza, spokój. Dodatkowo oprócz endorfinek zaaplikowałem sobie witaminę D3;) Podobno której w naszym klimacie ciągle o tej porze występuje niedobór w organizmie:(
Cytat dnia
„Nawet gdy jesteś na właściwej drodze, inni wyprzedzą Cię jeżeli się zatrzymasz.” Will Rogers
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz