"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

non stop...


                        ostatnio "łażą" po mnie jakieś bóle:( Jak nie pięta, to pośladek, lub lędźwie, albo łydka, a dziś znów kolanko wrrrrrr.... I tak ni z tego ni z owego;) Wstałem z rańca i myślę coby tu pobiegać he,he... A tu nagle kolano na... nawala hi,hi... tak, że trudno chodzić. Trochę rozmasowałem, poćwiczyłem, posmarowałem i w trasę. Zobaczyć jak to będzie "w praniu" Pomalutku się rozbiegałem i nawet zaliczyłem prawie jedenaście kilometrów. Chociaż coś tam czuję;)
Najwyraźniej nie służy mi nic nie robienie he,he... Bo wczorajsze labowanie nie wyszło mi na dobre hi,hi... Obleciałem park lisiniecki lub jak Kto woli "Bałtyk" i parę przyległych dróg, a potem chlup do "Adriatyku" he,he...
Woda rewelacyjna, cieplutka! Cała plaża i kąpielisko dla mnie;) Popływałem prawie pół godzinki i niestety czas mnie gonił, więc trzeba było wracać:(
Nie wiem, czy dzisiaj z racji poniedziałku, czy niepewnej aury (pochmurno i +18) na ścieżce tylko dwie kijarki, biegaczka Basia i biegająca sympatyczna para. 
Ona i On uśmiechnięci oraz zagadujący: *o pan szybciej biegnie sam niż my we *dwoje*:)) Krótka wymiana zdań z "miłego dnia" na koniec i Oni na kolejne kółko, a ja do "bazy" he,he... 
Fajnie spotkać z rana bratnie dusze:) Takie promienie słońca w pochmurny dzień hi,hi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum