"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

poniedziałek, 3 lipca 2017

nie da...

                            się ukryć he,he... non stop ciągnie mnie na biegowe ścieżki jak "wilka do lasu" hi,hi...
Po podsumowaniu czerwca zacząłem się nawet zastanawiać, czy aby nie mam za dużo tych wolnych dni od biegania;)
Pośrednio przez starty w siedemnastu wyjściach zrobiłem tylko sto sześćdziesiąt pięć kilometrów. Osiem dni wolnych, pięć dni z gimnastycznymi ćwiczeniami ogólnorozwojowymi, więc prawie dwie trzecie miesiąca w biegu:) ale coś mnie korci pozmieniać w planie tygodniowym;)
Dzisiaj lajtowa ósemka. Potem na jasnogórskim polu namiotowym dziesięć stumetrowych podbiegów po miesięcznym "poście" przez m.in. starty he,he... Jak już kiedyś pisałem uwielbiam bieganie pod górkę w przeciwieństwie do zbiegów:(
Trening zakończyłem prawie dwukilometrowym dreptaniem i licznik pokazał nieco ponad dwanaście kilometrów:)
Fajnie było, chociaż po dniu przerwy (no właśnie;) z początku nie mogłem "zatrybić" hi,hi...

P.S. pisząc o nałogu biegania siedemnasta trzydzieści nie przypuszczałem, że kończąc... 
zadzwoni Jakub: 
-"co robisz? Twoja synowa idzie biegać;) Dzwonię żebyś nie powiedział, że Ci nie mówiłem"
-Szykujemy kolacje, ale kiedy Edytka się wybiera? Bo ja oczywiście bardzo chętnie:)
-"No, ale rano już biegałeś! Edyta mówi gdzieś za dwadzieścia ósma"
-to nie ma znaczenia. Będę gotowy!
W świetnym towarzystwie dreptane pogaduchy i dodatkowa szóstka do dziennego "utargu" he,he... Nawet w najśmielszych snach mi się nie marzyło, że to będzie tak rewelacyjny poniedziałek:)
Swoja drogą chyba zacznę biegać dwa razy dziennie hi,hi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum