"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

sobota, 13 maja 2017

100 lecie...

                                      objawień Fatimskich
Trzydziesta szósta rocznica zamachu na Papieża Jana Pawła II.
Dzisiejsza data jest bardzo szczególna.

W dodatku mam też swój mały skromny jubileusz;)
Dokładnie dziesięć lat temu 13 maja 2007 roku zostałem maratończykiem:)
Do tej pory szesnaście razy pokonałem "normalny" dystans maratonu he,he... i jedenaście ultra, a w tym trzy setki kaliskie:) 
Krótszych dystansów niestety nie jestem w stanie policzyć:( 
Starty to jednak tylko "wisienki" na torcie hi,hi... Najważniejsze dla mnie jest moje regularne bieganie dla przyjemności i zdrowia:) Spokojne, bez napinki i tego całego wokół startowego rozgorączkowania;)
13 maja to także data wyróżniająca się w moich statystykach kilometrażowych. Tego dnia roku 2010 "stuknęło" mi pierwsze dziesięć tysięcy kilometrów biegiem:)

Dziś z rana swoje rocznice oczywiście uczciłem jakże by inaczej szybszym przebieraniem nogami;) 
Bieganiem w miejscu dla mnie jedynym w swoim rodzaju. Tam gdzie przygotowywałem się do maratońskiego debiutu. Tam gdzie w naszym mieście pojawiły się pierwsze zalążki  wspólnych treningów częstochowskich biegaczy. A potem pomysł stworzenia klubu biegacza i profesjonalnego biegu dzięki czemu Częstochowa zaistniała na mapie biegowej Polski. Tam gdzie można spotkać mnie w każdą sobotę i nie tylko;)

Zrobiłem przy sobocie ponad milę hi,hi... I zakończenie tygodnia po startowego wyszło całkiem niezłe: pięćdziesiąt trzy kilometry w czterech wyjściach:) Aha i przekroczyłem pierwszy tysiąc kilometrów tym roku;)
Tydzień fajny, ciekawy i urozmaicony. Były podbiegi i zbiegi, szybsza dyszka oraz kilometrówki he,he... Ale to tak z rozpędu chyba po górskim cioraniu w Polańczyku i Duszatynie;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum