Kuba, a właściwie już... Jakub Ostasz przysłał mi piękne życzenia z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego na samodzielnie wykonanej kartce świątecznej od całej swojej Rodzinki:) Dlatego te miłe słowa są tym bardziej cenne:)
Jeszcze raz Kuba drogi Kumplu z całego serca pięknie dziękuję Tobie i Twoim Najbliższym w imieniu własnym i rodziny:)
Jakub mam nadzieję, że moja też już dotarła;)
Dzisiaj pierwsze bieganie w kwietniu, bo na prima aprilis była gimnastyka.
Aura znowu była niezwykle łaskawa:) Gdy biegałem nie wiało, nie padało... można rzec cisza przed burzą he,he... *Później piękna zima tej wiosny* Ale przecież nie ma się co dziwić - "kwiecień plecień co przeplata trochę zimy trochę lata;)
Zrobiłem spokojną siódemkę "na poty". Zima minęła, były regularne aplikowane "szczepionki antygrypowe" i nic mnie ruszało;) Przyszła wiosna i jak co roku *coś mnie bierze* hi,hi... Nie mam temperatury! To najważniejsze, bo nie muszę rezygnować z biegania;) Trochę łamie mnie w kościach, odwilż w nosie, drapanie w gardle...
Tłumacze to sobie, że gdybym nie był zmorsowany to pewnie musiałbym zapakować się do wyra:( A tak organizm zwalcza infekcje i przechodzę ją łagodniej:) I dzięki Bogu:)
A ja poszedłem dziś na pierwszy kwietniowy trening i miałem wiatr zwany wmordewindem, piękne słońce potem deszcz i na koniec śnieg, a wszystko raptem w ciągu godziny. Zdrowia życzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję Imienniku :) podoba mi się ta nazwa wiatru ;) pozdrowaśki ;)
OdpowiedzUsuń