"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

wtorek, 23 września 2014

Początek jesieni...

podobno dziś przypada i aura się dostosowała. Szaro buro, wcześnie zapada zmrok, co rusz pada i temperatura o dziewiętnastej tylko +8. Lato pożegnałem wieczorem z Moniką na sobotniej trasie taplając się w błocku he,he... Odwykłem od biegania z czołówką i tylko mi zawadzała, bo bateria niestety też nie pierwszej młodości:(
Trzy pętle po bialskich polach za sanktuarium to dwunastka z małym "hakiem" 3x4.1km.
Endo już dziś nie wariowało i na "atestowanej" trasie pokazało 12.34km.

Specyficzny klimat ma bieganie po lesie w ciemnościach. Ta sama trasa, którą co tydzień przemierzamy w sobotni poranek wydaje się być całkiem inna. Odgłosy lasu. Ciemne korony drzew na tle sino różowego nieba. Swojego rodzaju magia:) i czasem tylko przywracające do rzeczywistości chlupnięcie biegowego buta w kałuże hi,hi...

Jutro wygibasy, czyli cotygodniowa gimnastyka. W czwartek jak nic się nie zmieni "powrót do cywilizacji" i bieganie wieczorne po trasie biegu częstochowskiego

3 komentarze:

  1. I jeszcze światło czołówki odbijające się w oczach dzikich zwierząt. Napisałbym, że to magia, ale to przecież, niczym osły w poznańskim zoo, czysta natura :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebezpiecznie jest po ciemku i po lesie - można coś "zepsuć" sobie w kostce chociażby

    OdpowiedzUsuń
  3. @drproctor na szczęście żadne tygrysy u nas nie grasują, chociaż osłów nie brakuje ;)

    @gajowczyk niebezpiecznie jest wszędzie. Na mieście można dostać w gębę bez powodu, a urazy zdarzają się nawet na prostej drodze ;) ryzyko "zawodowe" ;)

    OdpowiedzUsuń

archiwum