"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

wtorek, 2 września 2014

Na wschodzie....

albo powietrze jest lepsze, albo zawiera więcej tlenu;) bo biega mi się tam wyśmienicie. Podczas pobytu w Mikołajkach, Mrągowie, czy teraz w Zamościu "fruwałem" jak *wesoły myszołów unoszący się w powietrznych prądach*  A dziś sapałem zachłystując się powietrzem jakby nasze było w kostkach. W dodatku turlałem się ciężko jak "kwadratowe koło" hi,hi... Wróciliśmy w niedzielę wieczorem i planowałem biegać wczoraj, ale były wspominki i opowiadanie jak to w Zamościu było;)

Dziś siedemnaście kilometrów z malutkim hakiem w czasie: godzina czterdzieści siedem minut. Obleciałem najbliższe okolice sprawdzając, czy podczas pobytu w Zamościu coś się nie zmieniło;)
Serio! biegło mi się ciężko:( Naprawdę wydawało mi się, jakby powietrze było cięższe i gęściejsze niż na wschodzie he,he... Adrenalina puściła:( i zmęczenie pewnie dopiero też teraz daje znać. Na szczęście dopiero teraz:)
Jutro jak to Verdi mawia "wygibasy" czyli solidna porcja gimnastyki. Od biegania luz i aklimatyzacja.

Sorrki! w poprzednim poście popełniłem gafę:( Wszystkim, Którzy trzymali za mnie kciuki, wspierali mnie duchowo, dodawali otuchy esemesami i przez fb, lub kibicowali na trasie oraz na odległość bardzo serdecznie i gorąco dziękuję!!!! To, że "latałem" jak szalony hi,hi.. to też Wasza zasługa:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum