"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

sobota, 9 sierpnia 2014

Pozytywny Bieg...

w Szarlejce, a dokładnie czwarta edycja. Dystans dziesięć kilometrów po łąkach, lesie i kawałkiem asfaltu w południe o trzynastej w upale;) Miejscami spod butów biegaczy unosiły się tumany kurzu:( Zaraz po starcie jak zwykle tłoczno. Po dwóch kilometrach "ustaliłem" tempo ekonomiczne he, he... i turlałem się jak zwykle sam. Szybsi z przodu, wolniejsi z tyłu, a ja pośrodku;) Mniej więcej w połowie trasy doszedłem do Roberta Maćkowiaka (Ambasadora Biegu) i Jego kompana. Załapałem się "na kółko" jak mówią kolarze i fajnie pociągnęli mnie do mety:) Dziękuję! Mój stoper pokazał 50:36, a w nieoficjalnych wynikach wywieszonych po biegu było chyba dziesięć sekund więcej.
https://plus.google.com/photos/117452862547386349377/albums/6045878253613032385Ale z góry nie nastawiałem się na bicie rekordów w takim skwarze. Po biegu głównym starty dzieciaków i oczywiście dekoracje najlepszych zawodników. W międzyczasie kiełbaska z rożna, pyszne kiszone ogórki z fajną bułą od organizatorów i złocisty izotonik już na koszt własny;) Trochę zbyt długo trzeba było czekać na dekoracje i sporo ludzi odjechało wcześniej. Ale orgowie oprócz biegu planowali jeszcze inne atrakcje w ramach festiwalu i chyba dlatego się nie spieszyli. Ogólnie fajna imprezka, i sympatyczna atmosfera dzięki towarzystwu zaprzyjaźnionych biegaczek i biegaczy z najbliższych okolic:) W poprzednich dwóch biegach nie startowałem, lecz brałem udział w pierwszym Biegu Pozytywnym i widzę, że organizatorzy podnoszą sobie poprzeczkę. Brawo!

W południe nieco się przypiekłem, więc wieczorkiem spacer nad Adriatyk i pływanie przy księżycu. Ulga dla ciała i przyjemność dla ducha;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum