"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

luzowanie

zaplanowane zaczynam. Dziś tylko rekreacyjnie niecałe cztery kilometry biegu plus pływanie. Temperatura powietrza czternaście kresek powyżej zera, a woda wydaje się zdecydowanie cieplejsza;)
Aha jeszcze prócz porannej aktywności jeszcze wieczorem "kiwanie" dla kolanek he,he... Niektórzy się śmieją z moich "czarów":) Lecz dla mnie to działa, więc zaciekawionym wyjaśniam. Będąc u ortopedy z bolącym kolanem zapytał mnie doktór czy mam rower stacjonarny. Kiedy odpowiedziałem 'nie' wyłożył mi, że stawy bardzo lubią ruch bez obciążenia. Gdybym miał rowerek to to po poluzowaniu docisku mógłbym codziennie pół godzinki kręcić na luzie i miałoby to zbawienny wpływ na moje kolanka. Podał też drugą wersję: kocyk na stół pod "cztery litery", siad i trzydzieści minutek "majtania" nogami;) Na odchodne dodał "i tak pan tego nie będziesz robił!" Ja nie będę robił??? Codziennie na wieczornym dzienniku trzydziestominutowa "huśtawka" i ... gdzieś po niecałych dwóch tygodniach: "kurcze albo siła sugestii, ale to działa!!!" Od tamtej pory na dwa tygodnie przed maratonem i po maratonie, lub gdy kolanka zaczynają się buntować, bo zwiększam kilometraż "ordynuję" sobie *zabieg* na kolanka hi,hii....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum