"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

poniedziałek, 26 maja 2014

Darmowe Biegające Nośniki reklam

 Wracając do Cracovia Maraton znów z uporem maniaka będę twierdził, że koszulki powinny być reklamą wydarzenia - imprezy biegowej, a nie nachalną reklamą sponsora. Już kiedyś pisałem w tym temacie tutaj i tutaj Teraz to samo:( bardzo fajny przód koszulki 13 Cracovia Maraton i wielgachne logo banku na plecach. Czyżby biegacze amatorzy dla wszelkiej maści sponsorów byli Darmowymi Biegającymi Nośnikami reklam? Zawsze wydawało mi się, że sponsor to coś więcej niż reklamodawca, który wykupuje reklamę za kasę i istota wydarzenia interesuje go o tyle czy to się sprzeda. Znam jednego Sponsora, Który sam nie biega, ale podziwia biegaczy i daje kasę, bo uważa że propagowanie biegania to fajna rzecz. Szanuję Go za to tym bardziej, że nigdy specjalnie nie rościł wymagań do szczególnego eksponowania siebie. Nigdzie nie widziałem, żeby Cracovia Maraton był produktem, albo własnością banku. Małe logo na rękawku pal licho niech będzie! W świecie sportu firmy reklamujące się płacą sportowcom ciężką kasę za "noszenie" reklam. Czy tylko dlatego, że  jesteśmy amatorami i biegamy maraton w cztery godziny można nas traktować jak stado baranów? Uważam to za brak szacunku do nas uczestników, którzy było nie było tworzymy to wydarzenie. Gdyby w Krakowie startowała wyłącznie elita:( Powiedzmy kilkadziesiąt osób to czy bank chciałby tę imprezę sponsorować  i reklamować się??? To nie jest tak, że kupujemy bilet np. na żużel i jesteśmy widzami. Biegacze współtworzą imprezy biegowe i są głównymi "aktorami" tego wielobarwnego tłumu:) Mało tego biorąc udział w imprezach biegowych wnosimy często niczym nie uzasadnione /chyba, że modą na bieganie/ coraz wyższe opłaty startowe:(
https://plus.google.com/photos/100441495237087703790/albums/6017012288624419921?banner=pwaWiem, mam wybór mogę koszulkę komuś oddać, schować w szafie, nie nosić itd. Lecz wydaje mi się nie o to biega! W koszulce z 4mBankmaratonu w Łodzi często chodzę, bo był to fajny maraton i mój debiut:) Podobnie w "czystej" koszulce X Cracovia Maraton paraduję i obnoszę tę imprezę! Fajne biegi powinny być przez biegaczy polecane innym i dlatego chodząc w takowej podnosimy  rangę danej imprezy i prestiż organizatora. Jednak nie widzę powodu dlaczego prze x czasu mam reklamować bank tylko dlatego, że wsparł  maraton. Mamy kapitalizm i podobno "darmo to umarło" żaden bank nikomu nigdy nic nie dał! 

Tydzień po maratoński 
https://plus.google.com/photos/106914718250755879863/albums/6016999238253955393?banner=pwahttps://plus.google.com/photos/109825491594601010327/albums/6017087788945601409?banner=pwaPoniedziałek ośmiokilometrowe roztruchtanie po maratonie;) Wtorek luzik. Środa spokojne czternaście kilometrów i kapitalna regeneracja na bialskich polach;) Czwartek jak zwykle wspólny trening Zabieganych i nie tylko na trasie biegu częstochowskiego. Miała być regulaminowa dycha, lecz doborowe towarzystwo się rozigrało i zegarek pokazał szesnaście km. Piątek wygibasy, czyli gimnastyka. Sobota przed południem Polska Biega Częstochowa też! I kolejny rekord frekwencji! Pogoda nawet hi,hi... jak na bieganie za dobra;) Sporo najmłodszych adeptów biegania i całych rodzin co bardzo cieszy:) Tym razem zamiast butów biegowych sandały he,he.. i produkowanie się po "drugiej stronie"
Po południu wyjazd do Koszwic i już przejście na właściwą stronę;) Pięciokilometrowe bieganie po lesie zorganizowane jak zawsze przez fantastyczną Rodzinkę Państwa Wrzyciel - Gospodarzy Karczmy Koszwice. W tych czasach Ci Ludzie to fenomen!!! Prowadzą karczmę, organizują biegi, marsze nordic walking, przy czym sami biegają, maszerują z kijkami, jeżdżą na rowerach oraz ... stworzyli w swojej miejscowości klub START Koszwice!!!

https://pl-pl.facebook.com/pages/KARCZMA-KOSZWICEpl/104425649678668Można by dużo tu napisać o organizacji, gościnności i rewelacyjnej atmosferze jak panuje na tamtejszych imprezach:)
Jednak, żeby to poczuć trzeba się tam choć raz pojawić. A kto tak uczyni gwarantuję będzie tam wracał jak bumerang he,he...
 
https://plus.google.com/photos/111512224266598567230/albums/6017361031090865057https://www.facebook.com/media/set/?set=a.651699038245171.1073741842.117757034972710&type=3
                                                                                                                                                       

4 komentarze:

  1. widzę, że ostro wróciłeś do biegania po maratonie:) u mnie dalej biegowy spokój i regenerowanie sił - fizycznych i psychicznych:)
    co do koszulek - jak dostałam pierwsze dwie, to bardzo mnie bolały te logówki sponsorów.a teraz ... się przyzwyczaiłam, ale ciężko powiedzieć, czy jest to dobre... dobrze chociaż, że są z tyłu i jak patrzę w dół albo w lustro to ich z reguły nie widzę sama:) dlatego koszulkę zawsze oceniam po jej przodzie i po materiale, z resztą koniec końców i tak nikt chyba nie patrzy za bardzo na te reklamy sponsorów, a już na pewno nie po to, żeby mieć do nich przychylniejszy stosunek i tym się im uciera nosa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu a ja odwrotnie na początku jeszcze te loga jakoś znosiłem. Ale teraz mam uczulenie;) Dlatego próbuję znaleźć sposób na te badziewia hi,hi... Jeśli idzie o "ostry powrót" to jeśli biegnie się maraton rekreacyjnie ;) to za bardzo nie ma po czym się regenerować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze prawisz! Jeśli chodzi o koszulki techniczne, to nie za duże logo sponsora jeszcze zniosę. Niemniej i tak cierpię na klęskę urodzaju jeśli chodzi o koszulki i techniczne, więc i tak biegam tylko w kilku ulubionych. Z powodu tegoż urodzaju (przed półmaratonem w Poznaniu poprosiłem o wymianę koszulki na... damską, żeby MOBŻ mogła skorzystać) z wielką radością witam w pakiecie koszulki bawełniane. Jednak jeśli okraszone są logiem sponsora kończą jako pidżama.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Bartek ja startuję wyłącznie w koszulce klubowej, ale mam też kilka bawełnianych piżamowych ;) chociaż taka ciemnozielona z Biegu Powstania Warszawskiego (z przodu super, z tyłu nie powiem co;) jakoś do łóżka mi nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń

archiwum