"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

niedziela, 29 grudnia 2013

Autopromocja;)

  W konkursie na maratonach polskich można już głosować na moje asicsy;) foto: Marek Tęcza 
"Choinka biegacza"                                                       "Drzewko szczęścia"
Za każdy oddany głos z góry bardzo dziękuję:)) bo mam chrapkę... na takie asicsy;)
 >>>>>>>>

  



link do konkursu: 
www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzia...ction=18&code=53  -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
https://picasaweb.google.com/111353588256156796805/20131226_morsowanie?authkey=Gv1sRgCOuTlu700fmjxQEhttps://plus.google.com/photos/108583599279419562997/albums/5961750898763392161https://plus.google.com/photos/109825491594601010327/albums/5961740057890758001?banner=pwa Okres świąteczny to i bieganie świąteczne;) Poniedziałek wolne. Wtorek dycha na poczet nowego roku, bo jaka wigilia taki cały następny rok he,he... Środa pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia i w ramach aktywności rodzinny "rajd" po szopkach bożonarodzeniowych;) Czwartek lekka siódemka na rozgrzewkę przed świątalnym morsowaniem:) W zasadzie to warunki atmosferyczne raczej wielkanocne hi,hi... Temperatura powietrza +12, wody +3:( Ale daliśmy radę i nawet trochę lodu na kąpielisku się utrzymało:)) Sobota po raz ostatni w roku 2013 cotygodniowe spotkanie biegowe na Bialskiej. Jak to kiedyś powiedział Darek: " nieważne ile biegałeś w ciągu tygodnia - liczy się sobotnie wybieganie":) Więc jak Basia zaproponowała trzy kółka byłem za:) Potem poprawiła się, a może cztery? Nie ma sprawy! I w ten sposób razem z dobiegiem zaliczyłem dwadzieścia cztery kilosy:) Biegało nam się tak fantastycznie, że Basia po powrocie napisała na forum: "Dziś na Bialskiej cudowne słonko towarzyszyło nam w biegu, rok 2013 pożegnaliśmy w blasku promieni słonecznych i wiosenną aurą. Dziękuję Tete za towarzystwo, nawet nie wiem kiedy stuknęło mi 21 km" (z wzajemnością Basiu;) Niedziela ostatnie morsowanie w 2013 roku, czyli można powiedzieć pożegnanie starego roku, bo Nowy 2014 witać będziemy 1 stycznia! Mam nadzieję, że Zmorsowani dopiszą po nocnym balowaniu;) Na razie wiosennie jak mówi stare czeskie podobno proletariackie powiedzenie: "gołodupki hop do kupki" hi,hi... Temperatura otoczenia +8, wody nie wiele niższa, ale mam nadzieję, że po nowym roku zima wreszcie zawita:) Ostatnie morsowanie tego roku, ale nie ostatnie bieganie:) Dzisiejsza siódemka była tylko na rozgrzewkę. "Uroczyście" stary rok biegiem pożegnam w sylwestra, a nowy powitam w środę przed morsowaniem noworocznym. Potem pewnie jakieś podsumowanie i jak Bóg da kolejny rok biegania (oby nie gorszy jak obecny:)
https://plus.google.com/photos/108583599279419562997/albums/5962831566458208113

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum