"Zdrowie tak jak pieniądze zdobywa się w pocie czoła.
A
ktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną dobrego stanu zdrowia
Nie dlatego przestajesz się bawić, bo się starzejesz. Starzejesz się, bo przestajesz się bawić"


niedziela, 27 listopada 2011

[308] Św. Mikołaj nadchodzi, a zimy ani widu, ani słychu..

Barbórka , Mikołaj za pasem, a tu zimy niet;( Prognoza długoterminowa też na razie przynajmniej nie przewiduje niskich temperatur:( Ciekawe mówi się Barbórka po wodzie Boże Narodzenie po lodzie;) lub odwrotnie;) A jak będzie?
W najbliższą niedzielę w Toruniu pobiegniemy jako Mikołaje;) Czyżby w grudniu na krótko? Bo ma być dziesięć lub więcej stopni na plusie;) W każdym bądź razie już się szykuję;)

Nie nastawiam się na bicie rekordów, ale na dobrą zabawę w doborowym towarzystwie:) Jedzie Zenek i Mad_ minstrel z ojcem:) Może jeszcze Ktoś dołączy w ostatniej chwili? Dziś drugie morsowanie w tym sezonie. Ciepło plus pięć stopni, lecz dość wietrznie. Morsy jednak się nie podają i małe stadko się nad częstochowskim "bałtykiem" zebrało;) W tym miejscu słowa uznania dla Kobiet debiutantek, które dziś zdobyły zaszczytne miano Foczek:) Trochę anormalne warunki;) bo na fotkach wyglądamy jakbyśmy pluskali się wakacyjną porą. Jak dobrze się przypatrzeć to niby widać jesień na drzewach, ale gdzie przerębel, śnieg i mróz co sprawia, że o wiele łatwiej wchodzi się do zimnej wody:) Fotki Patrycji:

Gdzie jest zima? gdzie jest zima?....

Najbliższe morsowanie  Barbórkowo-Mikołajkowe mnie ominie:( Cóż bieganie nadal jest Number One!

Póki co fajnie się biega, ciepło sucho;) dzisiaj z rana pokropiło, ale jak ksiądz kropidłem. A deszczu nie było już ho, ho, ho... I pewnie dlatego aniołki nie maja z czego śniegu zrobić he,he...

W tym tygodniu pięćdziesiąt dwa kilometry w czterech wyjściach. Wtorek godzinka biegu z przyśpieszeniami, bo czułem się jakiś zamulony;) Czwartek jak co tydzień w towarzystwie Zabieganych dyszka na trasie biegu częstochowskiego. Sobota tradycyjnie spotkanie biegowe na Bialskiej, a potem trochę mnie 'zniosło' z kursu do domu i wyszła połówka z narastającą prędkością. Niedziela dreptanie na rozgrzanie przed i po pluskaniu;)

Nadchodzący tydzień bardzo luzacki;) Planuję jedynie wtorek indywidualne biegano na stałej przy domowej trasce i czwartkowy trening na dystansie bc. Potem już dopiero półmaraton w mieście pierników. 
Bardzo jestem ciekaw jak to będzie w Toruniu, bo podobno w tym samym czasie odbywa się coroczny zjazd słuchaczy radia z którego to miast słynie;)

Z ostatniej chwili:) na stronie i-run.pl  Ranking Maratończyków 2011 (wszystkich) startujących w Polskich atestowanych biegach (z uwzględnieniem obcokrajowców) znalazłem się;) na 3390 pozycji;) Szukajcie się:)

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie foczki to ja rozumiem;-)
    W rankingu jestem 3519:-)
    Powodzenia w Toruniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie...gdzie jest ta zima? W zeszłym roku 1 grudnia mielismy w Poznaniu niezłą śnieżycę (pamiętna śnieżna bitwa Lecha z Juventusem przy Bułgarskiej ;) a teraz nad Maltą widać pąki na drzewach, a miejscami już nawet młode listki. Zgłupiala ta pogoda czy co? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aha, jak będziesz na Mikołajach zapytaj orgów kiedy jest następny Maraton Metropolii (organizator ten sam). Bo w internecie informacji próżno szukać. Jak byś mógł, oczywiście;-)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu:

Translator

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13

...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13