Czwartek. Początek Tridum Paschalnego. Po dyżurze u Martynki w planie szybki powrót i na siedemnastą na Jasną Górę. Dlatego wyleciałem z rana;) Na stałej przydomowej trasie wybiegałem dziesięć kilometrów. Fajnie było! Nóżka podawała he,he... Chociaż nie wiem czemu dziś cały czas na podwyższonym tętnie:(
Jutro Wielki Piątek post ścisły, więc biegania też nie będzie. W Wielką sobotę trzeba święcić jajka, ale może uda się nieco szybciej poprzebierać nogami;)
W lany poniedziałek chciałbym zrobić dyngusowe bieganie hi,hi... Niestety może być problem kiedy.
Jutro Dzień Tęczy he,he...
Przysłowia na dziś:
- „Na św. Franciszka nieraz dobrze grzmi i łyska”
- „Na świętego Franciszka chłop w polu nic nie zyska”
- „Na św. Franciszka zielenią się łany i ze swego zimowiska wracają bociany”
- "Na Świętego Franciszka przylatuje pliszka."
- Kiedy w Wielki Post rosa, to nasiej gospodarzu dużo prosa.
- A jeżeli w Wielki Piątek mróz, to proso na górę włóż”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz