znowu he,he... Dwa kilometry dobiegu do *mojej ścieżki* na "Bałtyku" Dziesięć stumetrówek szybko na przemian z wolno;) i znowu dwójka. Powrót dwójeczka i szóstka na liczniku:)
Nie było czasu na dłuższe szybsze przebieranie nogami, bo czekało mnie lepienie pierogów. W dodatku na szybko, żeby zdążyć przed przyjazdem Martyni na dyżur. W tym tygodniu wnusia dyżuruje u dziadków, więc dziadostwo musi się sprężać hi,hi...
Krótko było, ale bardzo fajnie:)) Szczególnie na dziewiczym bulwarku;) Ten tydzień relaksacyjny he,he... Dlatego w dzienniczku zaplanowane trzy wyjścia. Od czasu kiedy biegam co drugi dzień "okres" obrachunkowy to czternaście dni, a nie siedem. W nieparzystym tygodniu nie wychodzą wyjścia co drugi dzień hi,hi...
Cytat dnia:
„Kto nie ceni sam siebie, nie będzie ceniony przez innych.”
- Zofia Kossak-Szczucka
Przysłowia na dziś:
- „W dni krzyżowe męka boża, wstrzymaj się od siewu zboża”
- „Jakie jest Zwiastowanie, takie będzie i Zmartwychwstanie”
- „Gdy przed Zwiastowaniem ruszy się pszczoła,
- to mokrą wiosnę nam przywoła”
- „Mgła na Zwiastowanie znaczy rzek rozlanie”
- „Na Zwiastowanie, kiedy mgła w zaranie, chociaż słonko jasno wschodzi, znak niechybny to powodzi”
- „Na Zwiastowanie jaskółki się ukazują, ludziom wiosnę zwiastują”
- „Ile mgieł w marcu, tyle deszczów w czerwcu”
- „W marcu, choć słota, rzucaj zboże do błota”
- „Jak przylecą żurawie, można bydło paść na trawie”





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz