w tym roku bez biegania:( Nie było co spalać;) Tylko trzy pączki zgodnie z tradycją jeden na zdrowie, drugi na pieniądze i trzeci na miłość he,he...Z aktywności jeszcze tylko przedpołudniowe lepienie pierogów hi,hi... i czterdziestopięciominutowa sesyjka na rowerku stacjonarnym:) PS przyznaję się zawczasu było jeszcze kilka faworków he,he...
Dzisiaj do południa "turystyka medyczna" z Moją Lepszą Połową;) Później zakupy i obiadek mój ulubiony makaron z białym serem i cynamonem:))
Po obiedzie z "balastem" udeptywanie stałej przydomowej trasy i jedenastka w ostatnim dniu biegowym tego tygodnia;)
Niby wiosna hi,hi... Na termometrze plus osiem! Ale na "Bałtyku" gdzieniegdzie pozostałości zimy he,he...Było extra! Pierwsze kilometry z podskakującym brzuchem slow jogging hi,hi... Potem już cały czas z górki;)
W mijającym tygodniu w trzech wyjściach dwadzieścia siedem kilometrów. Chciałoby się więcej;)
Cytat dnia:
„Sukces to suma małych wysiłków powtarzanych dzień po dniu.”
- Robert Collie
Przysłowia na dziś:
- „Gdy w lutym do połowy zima się wysili,
- to na koniec miesiąca już się nie wychyli”
- „Dzionki mroźne i dni pluty, słowem zwykły miesiąc luty”
- „Gdy mróz w lutym długo trzyma, wtedy już niedługa zima, lecz gdy w lutym z dachów ciecze, zima długo się przewlecze ”
#
13 i do tego piątek he,he... niestety nie maj;)
Dzień trwa 9 godz. 57 min, jest krótszy od najdłuższego o 6 godz. i 34 min. i jest dłuższy od najkrótszego o 2 godz. i 0 min.
(Czasy podano dla lokalizacji Częstochowa).





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz