pobiegałem w ostatnim dniu tygodnia na przełomie roku 2025/2026. W ciągu ostatnich siedmiu dni przebiegłem trzydzieści sześć kilometrów w czterech wyjściach. Dzisiaj po ciemaku;) ósemka na "Bałtyku". Wybrałem oświetlone ścieżki i wyszło fajnie, bo dobieg kilometr, a potem każda z trzech rund po dwa kilometry. Aura na bieganie super zero stopni na termometrze. Na niebie "łysy" niczym jupiter hi,hi... I tylko ten upierdliwy wiatr:(
Biegało mi się rewelacyjne, choć znów cały dzień na wysokich obrotach he,he...
Pierwsze osiemnaście kilometrów w nowym roku:) Noworoczna pierwsza dycha:) Pierwsze pedałowanie na rowerku stacjonarnym wczoraj:) Grunt to dobry początek;) Jeszcze musi być pierwsza gimnastyka i koniecznie przebieżki;)
W ubiegłym roku był tylko jeden start:( w Wieruszowie. Połówka zmaltretowała mnie fizycznie z racji upału, ale co najgorsze mentalnie, bo już nie pamiętam kiedy na zawodach chodziłem:(
Miałem propozycje startu w półmaratonie San Cugat 1 lutego, ale z racji operacji żony nici z tego. Mam nadzieje, że moja Dyrektor sportowy i menadżer w jednej osobie jak dojdzie do siebie wystawi mnie gdzieś, żebym się mógł odkuć hi,hi... Będzie to przeżycie prawie jak debiut he,he...
Dzień trwa 8 godz. 5 min, jest krótszy od najdłuższego o 8 godz. i 26 min. i jest dłuższy od najkrótszego o 8 min. (Czasy podano dla lokalizacji Częstochowa).
Cytat dnia:
„Naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha, naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza i tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć” - św. Jan Paweł II
Przysłowia na dziś:
- „Od Genowefy listopad swój bierze początek”
- „Gdy w Eugeniego lód albo woda taka i lipcowa pokaże się pogoda”





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz