się pochwalę he,he... prezentem od kochanej wnusi Wiktorki:)) Żeby nie było Babcia też dostała hi,hi... I mamy teraz fajny widok z kanapy:)Wczoraj sobota "robocza" hi,hi... więc tylko wieczorem pokręciłem czterdzieści pięć minut na rowerku stacjonarnym.
Dzisiaj rano wszechobecna ślizgawica:( W drodze na Mszę świętą modliłem się, aby nie wyrżnąć orła w dzień;) Wracając z Jasnej Góry pomyślałem sobie czarno widzę dzisiejsze szybsze przebieranie nogami he,he...
Na szczęście po rodzinnym obiadku z dzieciakami zrobiła się odwilż i pod wieczór mogłem wyjść poszurać nogami;)
Na "Bałtyku" miejscami nadal zima trzyma hi,hi... ale na mieście już szaro buro:(



Dziewięć kilometrów w pierwszym dniu nowego tygodnia:) Na dobry początek! Było świetnie!
Cytat dnia:„Im bardziej staramy się kontrolować to, co leży poza naszą kontrolą, tym gorzej. To jak trzymanie piasku w dłoni: im mocniej zaciskasz dłoń, tym więcej piasku prześlizguje się przez palce.” - Ozan Varol
Przysłowia na dziś:
- „Na Świętego Pawła połowa zimy przepadła”
- "Gdy na święty Paweł jasno, po żniwach w stodole ciasno."
- "Jeśli w święty Paweł śnieg albo deszcz pada,
- dobrych się urodzajów spodziewać wypada."





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz