
Dzisiaj po wczorajszej solidnej porcji gimnastyki środowa trzynastka z podbiegami, czyli napieranie pod górkę. Ja mówię podgórki hi,hi... bo nie raz tylko dziesięć razy góra dół;)
Dziś pomyślałem sobie ciekawe jakie przewyższenie pokonuję na tych stu paru metrach.
Z wykresu wysokości na endo wychodzi, że ok dziesięciu metrów. Ale to chyba tak pi razy oko he,he... Bardzo lubię moją górkę:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz