
Było rewelacyjne! Zwłaszcza w bialskich polach. Słonecznie, biało dookoła i chrzęst zmrożonego śniegu pod butami. Temperatura minus dziesięć, a w nocy piętnaście! Na "Pacyfiku" pojawiła się błyszcząca, twarda "szyba" he,he...
Pomalutku, uważnie, żeby nie zaliczyć padu he,he... Obserwując wokół tę cudowną zimową aurę.
Nawet MLP nie biegająca powiedziała w progu: "i co fajna pogoda? Ciebie wypuścić to masz ciężko wrócić" he,he...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz