"aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

poniedziałek, 12 lutego 2018

ukojenie...

               nerwów hi,hi... do południa, a po południu eksplozja radości he,he... JEDZIEMY DO BOCHNI! Jako dziesiątą sztafetę wylosowano naszą LUNIQUE TEAM :)
Najwięcej emocji niestety negatywnych przyniosła sama transmisja na żywo:(
Punktualnie o 17-tej pod podanym linkiem na stronie nie było nic do oglądania wrrrr.... Dopiero po iluś tam wylosowanych ekipach na kanale youtube pojawiła się relacja:( Ale skoro los okazał się dla nas  łaskawy i dał nam szanse "pofedrować" na dwunastogodzinnej szychcie odpuszczamy Orgom wpadkę he,he... 
Żeby nie zmącić sobie naszej radochy hi,hi...

Wielkie dzięki dla Wszystkich, Którzy wspierali nas duchowo i trzymali za nas kciuki (dziękujemy:)
Cieszę się, że Krysia z Adamem będą mogli pobiegać pod ziemią;) i doświadczyć tych niezapomnianych wrażeń:) Mam nadzieje, że obejdzie się bez "klątwy" św. Kingi he,he...

Dziś przed południem dla "uspokojenia" jak to ostatnio powiedział Adam: "trening dla głowy" hi,hi... Trzy pętle za Sanktuarium Krwi Chrystusa plus rekonesans morsowiska i poniedziałkowy "urobek" to dwadzieścia pięć kilometrów:) Trochę śniegu, trochę błota poniedziałek jak sobota;)
Pojawił się bieg marcowy w kalendarzu. Muszę więc nieco zmodyfikować plan tygodniowy, bo do startu już tylko 24 dni:) 

2 komentarze:

  1. Nie mam pojęcia jak TO Robicie z Kubą ale jedziemy i to jest wspaniałe.
    Wspaniałe towarzystwo i maratońskie 42 urodziny w kopalni na dole i sztafeta biegowa.
    Pomyśleć że za kilka dni minie mój- nasz bo i Krysi 1 roczek biegowy.
    W czerwcu po naszych 1 wspólnych zawodach w Pilchowicach rozmawialiśmy o sztafecie w Bochni a teraz jesteśmy jej przyszłymi uczestnikami...
    ... brak słów żeby opisać to co czuje, poprostu ŁAŁ

    OdpowiedzUsuń
  2. Adam wytrwałym szczęście sprzyja:) Razem z Krysią zasługujecie od losu na taki "prezent" za cały ten Roczek;) Bieganie jest fantastyczne także dla tego, że chociaż nie walczysz o miejsca na pudle to dostarcza wielu nie zapomnianych wrażeń, emocji i przeżyć. To jest ta magia biegania;)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu:

Translator

"...łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną, a ziemią..." Rdz.9,13