Dziś miedzy kropelkami deszczu znowu jakoś tak wyszła dwunastka. Wczoraj pierwszy raz tej wiosny zrobiłem osiem przebieżek:) na odmulenie hi,hi... Dzisiaj z kolei pomyślałem śniegu już nie ma biega się lekko to może by tak na siłę biegową parę podbiegów? Zrobiłem pięć na mojej "ściance" gdzie dawno mnie nie było i od razu wzbudziłem zaciekawienie przechodzącej "
Wczoraj na fejsie widziałem biegających facetów świętujących z Paniami Dzień Kobiet poprzebieranych za płeć przeciwną:( Chyba faktycznie niektórzy z nas "heteryków" maja jakieś ciągoty w kierunku homoseksualizmu:( Uwielbiam Kobiety w seksownych fatałaszkach, ale facet w pończochach to sorry dla mnie obrzydlistwo, którego nie trawię.
Tak, wiem zaraz na mnie naskoczą zwolennicy gender, że świadczy to o Ich dystansie do siebie, że potrafią się sami z siebie śmiać itd,itd.

Mam dystans do siebie i nieraz kpię publicznie z własnej osoby bawiąc tym innych hi,hi... Na dowód mój ostatni "występ" w kapelusiku z wielkanocnej doniczki he,he...
Dawno nie biegałem na "obcej ziemi" hi,hi... Przejrzałem, więc kalendarz i znalazłem fajną Sztafetę Papieską:) Trzy dychy bez napinki, coś jak Maraton Lednicki. Trzydziestki są rewelacyjne;)
Muszę jednak szybko się decydować, bo limit uczestników to tylko 50 osób:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz