"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

sobota, 1 października 2016

traktowanie...

biegania jak taniej dziwki wkurza mnie i boli. Od jakiegoś czasu co Kto wymyśli jakiś event, piknik, festyn, czy kwestę na cele dobroczynne bierze się za robienie biegu. Tak robienie, bo organizacją trudno to nazwać. Mówi się, że w Polsce wszyscy się znają na piłce nożnej he,he... Od niedawna na bieganiu też. Wszyscy myślą, że zrobienie biegu to pestka. Czasem jeszcze uważają to za szansę na łatwy zysk i sposób na podreperowanie budżetu:(  Traktując w ten sposób biegaczy niczym "mięso armatnie". 
Jeśli Ktoś bierze się za bieg przy okazji takiego czy innego wydarzenia i traktuje bieganie i biegaczy w miarę poważnie to okey. Zawsze przecież warto połączyć przyjemne z pożytecznym:) Muszą jednak być przy tym zachowane podstawowe zasady, które obowiązują zarówno uczestników jak i organizatora. Nawet podczas zabawy grami planszowymi typu chińczyk, monopol, domino i inne są jasno określone reguły. Zabawa zabawą, ale porządek musi być! 
Niedawno "sparzyłem się" w Hucie Starej:( Nigdy nie tracę wiary w ludzi, więc dziś pobiegłem na Stradom gdzie miał być bieg "meta goni ciebie". Ładny plakat zachęcał do startu. Mimo braku regulaminu postanowiłem zaryzykować. Cytat ze stronySpotykamy się na ternie Szkoły Podstawowej nr 47. Dzień zaczynamy od Biegu „Meta goni ciebie”. Jest to wyjątkowe wydarzenie sportowe, w którym koniec biegu wyznaczają jadący rowerzyści.
Wszyscy startują jednocześnie, a za nimi jadą ze stałą, wolną prędkością dwie osoby na rowerach. Z odpadają ci uczestnicy, których wyprzedzi rower.
Bieg zaczyna się o godz. 10 w trzech kategoriach: dzieci, gimnazjum i kategoria otwarta. Zgłoszenia do biegu, przyjmowane są pół godziny przed biegiem
Tak jak zaplanowałem wcześniej podreptałem cztery kilometry  i na miejscu zameldowałem się przed wpół do dziesiątej. 
Cisza błoga. Kilkoro dzieciaków i nic. Przed dziesiąta na terenie za szkołą pojawiła się grupa chłopców z opiekunem. Na moje pytanie: będzie bieganie? Gościu z uśmiechem odpowiedział tak własnie szykujemy trasę. Na tak małym terenie bieg na pętlach z ucieczką przed goniącą metą?? Sorry, lecz technicznie tego nie widzę. Z drugiej strony pomyślałem trzeba dać Im szansę. Niestety o dziesiątej trasy nie było:( i nie było widoku, że szybko będzie. 
Straciłem sześć kilometrów lekko licząc przez półgodzinny przestój hi,hi... 
Nie mogąc patrzyć na te sielsko anielskie klimaty i aby nie stracić biegowo dnia ruszyłem pogonić samego siebie he,he... 

Podobno domeną Południowców jest życie bez zegarka;) Będę to będę. Kiedy będę? jak będę. Co masz zrobić dziś możesz zrobić jutro itp.
To jednak nie moja bajka. Ja nauczony jestem, że punktualność jest grzecznością królów. Zawsze jestem przed czasem, żeby się nie spóźnić z szacunku dla drugiego człowieka. Dawno temu mój dziadek prawił mi tak: *Tomuś jak będziesz coś robił dla ludzi to rób to szybko, ale dokładnie tak żebyś się nie wstydził pod tym podpisać* 

Cztery kilometry truchtu plus jedna szósta maratonu biegiem i kilometr na zejście z wysokich obrotów;) W sumie bardzo fajna dwunastka:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum