"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

piątek, 12 sierpnia 2016

potrenowałem...

co nieco ostatnimi czasy he,he... Naczytałem się "Jak bardzo chcesz" Matt Fitzgeralda wydanej przez Inne Spacery, "Szybkość i siła po 50-tce" Joe Friela wydawnictwa Galaktyka:) I zmobilizowany dołożyłem do ciągłego biegania w strefie komfortu trochę szybszego przebierania nogami;) bo w tym roku ze startami krucho:( A przecież mówi się o zawodach, że to też element treningu. 
Na czas wakacji w ramach szybszego biegania zaplanowałem cykl piątkowych szóstek wokół "Bałtyku" i "Adriatyku". Żeby było ciekawiej i może nie trudniej, ale śmieszniej końcówki kilometrów podobnie jak meta "uciekają", bo pętla nie ma pełnych dwóch kilometrów;) Info o dystansie i czasie mam z endo na telefonie, więc z dokładnością plus- minus muszę się liczyć i dodatkowo łapię czas poszczególnych odcinków stoperem.
Po raz piąty w kolejny piątek pościgałem się z samym sobą i hurrra! wygrałem hi,hi... 
A już myślałem: chyba wyśrubowanego debiutu nie pobiję;) Za pierwszym razem "na żywca" zrobiłem 28:46, a potem było już gorzej 29:11/29:06/28:54 i dzisiaj 28:22:) W dodatku ostatni kilometr najszybciej. Przyznać muszę zasługa to znajomej Kijarki (dziękuję!:) której obecność na ostatniej prostej zdopingowała mnie do dodania "gazu" he,he... 
W nagrodę zrobiłem jeszcze sześć kilometrów i dwunastego wyszła fajna dwunastka;)
Jutro spokojne udeptywanie bialskich pól. Na pewno rano, wolno, a jak długo? się zobaczy;) Zależy od motywacji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum