"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

czwartek, 4 lutego 2016

nie jest tak źle...

jak myślałem, że będzie he,he.... Udało mi się drugi raz w tym tygodniu wyjść pobiegać:) Co prawda mimo zełknięcia kilku pączków jak to mówią "na oparach" lecz czternaście kilometrów nadreptałem. Tym samym wydatkowałem ponad tysiąc dwieście kalorii hi,hi...
Ponadto mam zamiar od dziś więcej biegać, bo zapisałem się na pierwszy w naszym mieście maraton! 
Na razie to będzie nieco trudne:( Mimo to postanowiłem: "zamiast przejmować się na zapas, będę na zapas biegać" ha,ha...
Malkontenci narzekają, że za dużo kasy na nagrody, że trasa bez atestu, że organizatorzy nie maja doświadczenia itd. itd... 
Dla mnie najważniejsze, że wpisowe 50 zeta, trasa ciekawa: trochę po asfalcie, trochę drogami polnymi, a końcówka i meta w samym centrum;)
Nie lubię nikogo krytykować z ciekawy pomysł i dobre chęci, bo to "podcinanie skrzydeł" A tego nie wolno robić! Dlatego trzymam kciuki za orgów, by maraton 42 200  Częstochowa wypadł jak najlepiej:) Zgłosiłem się, pobiegnę, sprawdzę i szczerze napiszę *po* jak było:)

6 komentarzy:

  1. Ja właśnie wychodziłem na swój trening a tu taki news! :) Kiedy ten maraton w Częstochowie? Byłem tam kilka razy na nogach z pielgrzymką ale nigdy biegiem :) Z chęcią przyjadę jeśli termin będzie mi pasował. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  2. 1 maja:) więcej info jak klikniesz w banerek po lewej stronie zdjęcia Wiktorii. Pozdrowaśki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, to piękny bieg się w Częstochowie szykuje :) Będę trzymać kciuki! :) Ja w tym roku też planuję zadebiutować na królewskim dystansie w Krakowie, więc też sobie chyba wezmę do serca te słowa o bieganiu na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ogromny sentyment do Cracovia maraton:) złamałem tam 3:45;) To był niesamowity bieg! Zresztą biegłem ten maraton kilka razy i za każdym razem było w nim coś szczególnego. Trzymam Hemli za Ciebie kciuki i życzę Ci powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba żona mnie nie puści ... bo w połowie maja nasz świat znowu zostanie wywrócony do góry nogami za sprawą Małego Człowieka :) Ale jak nie w tym to w przyszłym roku przyjadę!

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! gratuluje Wam:) Super. Dużo zdrowia dla przyszłej Mamy i Maluszka :)

    OdpowiedzUsuń

archiwum