"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

czwartek, 19 listopada 2015

zlało...

mnie do suchej nitki he,he... Miałem zrobić trzy ósemki (a nie pętelki;) Na każdej po dwa podbiegi jeden ostry krótki, a drugi łagodniejszy, lecz długi. Po ok. trzy trzysta jedna, więc z krótkim dobiegiem byłaby dycha. Na ostatniej jednak przylało siarczyście i zaraz przestało:( Musiałem zatem zrobić czwartą coby mnie "wiater łosuszył" hi,hi... Potem jeszcze zamiast krótkiego dobiegu zrobiłem dłuższy i ten sposób nalatałem czternaście kilometrów:) 
Wyszedłem z zamiarem pobiegania ulicami i nie zabierałem czołówki, bo przecież w mieście widno. A tu kiszka! Trzy ulice i wewnętrzna droga na parking  JG  w ciemnościach egipskich:( Założyłem odblaski, ale i tak nie miałem odwagi lecieć asfaltem, żeby mnie coś nie przejechało. Chodniki z kolei krzywe, dziurawe i pełne niespodzianek w postaci mniej lub bardziej głębokich kałuż. 
W sumie raz zaliczyłem wodowanie niczym amfibia hi,hi... Raz się potknąłem, ale obyło się bez wyrżnięcia orła he,he...
Spotkałem jednego biegacza i chyba wystraszyłem jakąś kobietę, bo jak w ciemnościach Ją wyprzedzałem usłyszałem: "o Matko Boska!" Nie zatrzymywałem się, aby się nie stresowała. Jedynie rzuciłem: *nie, nie to tylko ja tete*:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum