"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

piątek, 30 października 2015

nie nadążam...

z pisaniem za bieganiem hi,hi... Wczoraj wieczorem w świetle czołówek szukanie wilka w Wilka Lasku z Monią;) W pewnym momencie w blasku światła jakaś para oczu się pojawiła he,he... ale nie wiadomo czyja? Ładny, ciepły wieczór jak na te porę roku (+10:-) Monika jak zwykle  "ciągła" do przodu jakby chciała dziadka zgubić;) Ale się nie dałem. I tym sposobem nabiegaliśmy około dziesięciu mil:) Dzięki Mo Nika:)

Za to dzisiaj rano w Alei Brzozowej jak to określiła Karola było mgliście i magicznie:-)
zdjęcia  Karoliny
Opadająca mgła i chyba dlatego tylko około czterech stopni na plusie, za to widoki rewelacyjne:) 
Po ciemku trudno rozpoznać znane ścieżki, ale spowite mgłą były jedyne w swoim rodzaju. Ścielące się na polach mleczne obłoki nie tylko ograniczają widoczność, lecz także wyciszają dobiegające z dala odgłosy cywilizacji. Miejscami gdzie nisko zwisające gałęzie z resztkami liści dodatkowo utrudniają obserwacje czuliśmy się jak w tajemniczym lesie;) 
W połowie drogi kiedy zwróciłem Karo uwagę na ślady końskich kopyt nagle zza krzaków wyłoniły się na wierzchowcach dwie amazonki:) Mówisz i masz cha,cha... 
Spokojne tempo, cisza, "maseczka" na twarz ze skraplających się oparów, czyli jak to mówią połączenie przyjemnego z pożytecznym he,he... Było świetnie! Dziękuję Karolina!
Wczoraj szesnaście kilometrów dziś czternaście  i w sumie w ciągu czternastu godzin trzydziecha z przerwą spanie;) 
W doborowym towarzystwie nawet się nie czuje kaemów w nogach. Zresztą Takim Dziewczynom nie sposób odmówić;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum