Święto Chrztu Polski, a jakżeby inaczej bieganiem:)
Z rana wywiesiłem Flagę na balkonie. Potem śniadanie, ćwiczenia Mojej lepszej Połowy i pora na mnie hi,hi... Dzisiaj "Bałtyk". Runda dookoła glinianek i na *mojej ścieżce* dziesięć przebieżek. Uwielbiam te odcinki szybko wolno, szybko wolno he,he... Nawet tętno mam wtedy niższe niż przy spokojnym bieganiu;)
Fajnie było! Odmuliłem się, przewietrzyłem płuca i nawet kolanko się nie odezwało:) Wróciłem przez parkingi jasnogórskie, żeby wyciągnąć kilometraż hi,hi... Wyszła dziewiątka, a minimum miało być osiem kilometrów;)
Wczoraj były wygibasy, czyli cotygodniowa gimnastyka. Dziś bieganie. Zatem jutro pedałowanie na rowerku stacjonarnym.
Trenuję regularnie choć na razie na żaden start się się nie zanosi;) Z drugiej strony Verdi zawsze mawiał: "maraton może nie jest najzdrowszy, ale przygotowania do niego już tak" he,he...
Cytat dnia:
„Serce ludzkiej doskonałości często zaczyna bić,
gdy odkryjesz zajęcie, które cię pochłania,
wyzwala, stawia przed tobą wyzwania,
daje poczucie sensu, radości, pasji."
- Terry Orlick
Przysłowia na dziś:
- „Na Świętego Justyna siew się w polu zaczyna”
- „Kwiecień wilgotny obiecuje rok stokrotny”
- „Za kwietniem ciepłym idzie maj chłodny”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz