dyngus! Zatem aby tradycja nie zginęła pokropiłem z samego rana Moją Lepszą Połowę;)
Potem Msza święta na Jasnej Górze. Śniadanie i "moja działka" w szykowaniu obiadu.
Później kiedy, najważniejsze obowiązki wykonałem pomyślałem: *kulnę się* hi,hi... Do Wiktorki nie polecę, żeby Ją polać he,he... bo przyjedzie na obiad. Ale mogę za to pokropić dwie Żabki córeczki Chrześniaka! Tak jak w ubiegłym roku. W poprzednią Wielkanoc zaskoczyłem Je dlatego postanowiłem teraz też zrobić Im niespodziankę:))
Udało się! Chociaż tym razem dziewczyny były przygotowane. Nawet podobno od rana dopytywały się, czy w tym roku wujek przybiegnie z wodą he,he... Popryskałem Malutkie delikatnie, a One polały mnie z dyngusówek i widziałem, że sprawiło Im to wielką radochę hi,hi... Cieszę się! Fajnie móc zrobić dzieciakom przyjemność:))
Wyszła dzisiaj spokojna ósemka. Po drodze natchnąłem się na Marzanny;) "Topienie" odbywało się chyba w pierwszym dniu wiosny? Ciekawe jak się uchowały he,he...Było super! Połączyłem przyjemne z pożytecznym na otwarcie nowego tygodnia;) i aktywnie uczciłem przypadając dziś Światowy Dzień Sportu.Cytat dnia:
"W zdrowym ciele zdrowy duch!
Ruszaj, więc i Ty kolego.
Spacer, rolki
– nic trudnego.
Nie siedź w domu, nie narzekaj,
biegaj, pływaj, ćwicz
– nie zwlekaj!"
Przysłowia na dziś:
- „Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy”
- „W kwietniu po brzegach wody niosą jęczmienia urody”
- „Na świętego Donata (07.04) idź po pracę do brata”


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz