sprzątanie zarządziła dzisiaj Moja Lepsza Połowa h,he...
Święta powiada za pasem, a tu okna nie umyte;) Od rana pucowanie chałupy, więc nawet nie wspominałem, że dzisiaj dzień biegowy hi,hi... Do kolacji zeszło. Kiedy wreszcie siadłem pomyślałem sobie wczoraj tylko wychodzone dziewięć kilometrów. Jak nie wyjdę dziś to jutro pewnie też nie.
Trochę mi się przyznaje nie chciało;) Zebrałem jednak siłą woli cztery litery i po kolacji ruszyłem kombinując jaki obrać kierunek he,he... Myślałem, że będzie ciężko po całym dniu krzątaniny, a tu miłe zaskoczenie;) Biegało mi się rewelacyjnie! Na krótko, bo na termometrze o dwudziestej +12 stopni:) Nic dziwnego przecież mamy trzynastego i w dodatku piątek, czyli szczęśliwy dzień;)
Wydreptałem prawie dziewięć kilometrów i w tygodniu w trzech wyjściach wyszło dwadzieścia cztery kilosy;)
Jutro dyżur u Martyni i zakupy na łikend, więc od biegania wolne. W planie jest rowerek stacjonarny. A po jutrze bieganie niedzielne po kościele;)
Cytat dnia:
„Gdyby każdy miał to samo, nikt nikomu nie byłby potrzebny.”
- Jan Twardowski
Przysłowia na dziś:
- „Gdy w marcu niebo od południa ryknie, rok wszego dobra z tego wyniknie”
- „Gdy marzec deszczowy, suche lato rodzi i zasiewom szkodzi”
- „Marzec - figlarzec, przeplata, trochę zimy, trochę lata”
- „W marcu, gdy są grzmoty, urośnie zboże ponad płoty”
- „Suchy marzec, mokry maj, będzie żytko niby gaj”
- „Marzec uparty stroi z pługiem żarty”



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz