wyjście w nowych kiprunkach;) Wyjątkowo sobota wolna he,he... Bez dyżuru u Martyni, więc do południa "odgruzowywanie chałpy" hi,hi... Potem obiad i raz, dwa, trzy wypad na bieganko, żeby zdążyć na mecz Rakowa.
Całe szczęście, że zrobiłem dychę i wyprodukowałem całe mnóstwo endorfin he,he... Bo przebieg meczu i gra Rakowiaków ech szkoda gadać:( Gorzej! nowy trener to specjalista od krasomówstwa. Gada jak z nut, ale nie przekłada się to w żaden sposób na postawę zawodników i rozgrywanie spotkania:(
Wyleciałem nie mając żadnego pomysłu na trasę;) Dlatego na zasadzie gdzie oczy poniosą byłem i na "Bałtyku" i Bialskiej zwanej Aleją Brzozową:)Było dzisiaj rewelacyjnie! Cały czas nogi rwały do przodu, aż się wystraszyłem hi,hi... co by odpukać w niemalowane he,he...
Trochę dziwnie mi się biega;) Altry mają zerowy drop. Kiprunki 8mm. Przejście w druga stronę byłoby gorsze;)
Jutro wolne. Czerwona kartka w kalendarzu i znów mięso na obiad hi,hi...Aha! jeszcze efekt mojej drugiej pasji;) Pszenny, z otrębami owsianymi, płatkami jaglanymi, oraz siemieniem i sezamem na wodzie z gotowania fasoli;)
Cóż! jestem uzależniony od biegania, morsowania, zielonej herbaty i eksperymentalnego domowego chleba;)
Cóż! jestem uzależniony od biegania, morsowania, zielonej herbaty i eksperymentalnego domowego chleba;)
Cytat dnia:
„Powodzenie dzieli Polaków, bieda zbliża, nieszczęście - łączy.” - Józef Bułatowicz
Przysłowia na dziś:
- „Jak dym w górę szybuje, zawsze to mróz zwiastuje”
- „By nie dokuczał luty, pal w kominie i miej kożuch suty”
- „Kiedy w lutym tajanie, szykuj chłopie sanie”
- "Kiedy kot w lutym na słonku się grzeje,
- musi w marcu zajść na przypiecek."
- „Gdy mróz w lutym dwudziestym drugim,
- dzień straszy nas mrozem długim”




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz