tygodnia i pierwszego miesiąca tego roku;) W ciągu
ostatnich siedmiu dni trzydzieści sześć kilometrów w czterech wyjściach:) W
styczniu 107 km
na trzynastu treningach biegowych:) Niby niewiele, ale z uwagi na styczniowe
perturbacje hi,hi... i tak dużo:)) Przy czym udało się przekroczyć setkę;) Do tego tylko dwie cotygodniowe gimnastyki:(
Osiem czterdziestopięciominutowych sesji na rowerku stacjonarnym i trzydzieści dwa
kilometry wychodzone;) Fajnie było dzisiaj he,he... Minus sześć stopni
Celsjusza na termometrze i tylko ten upierdliwy wiatr obniżający znacznie
temperaturę odczuwającą:(
Oj dawno nie biegałem na mrozie;) Dawniej kiedy były
prawdziwe zimy śnieżne i mroźne w bialskich polach udeptywaliśmy ścieżki
nawet przy kilkunastostopniowym mrozie i jakoś nikt nie narzekał;) Czasem wąs
zamarzał pod nosem, a na rzęsach szron hi,hi...
Dziś podobnie jak przedwczoraj stała przydomowa trasa w odwrotnym kierunku he,he... I dziewiątka na liczniku. Brak fotek z trasy, bo nie chciało mi się wyciągać rąk z rękawiczek;)
Mam za to zdjątka z mojej drugiej pasji, którą celebrowałem po bieganiu:) Pszenno kukurydziany z dodatkiem ziarenek siemienia lnianego i otrąb owsianych. Jutro odpoczynek i regeneracja:) Bo to też jak mawiają element treningu;)Cytat dnia:
„Jedynym sposobem, by pomnożyć szczęście jest dzielić się nim.”
- Paul Scherer
Przysłowia na dziś:
- „Na Świętego Ludwika koń na grudzie utyka”
- „Czasem się luty zlituje, że człek niby wiosnę czuje,
- ale czasem się tak zżyma że człek prawie nie wytrzyma”
- „Luty stały, latem upały”
- „Czasem tak się luty rozklei, że się wół napije z kolei”
- &
- PS - Wschód słońca: 07:21. Zachód słońca: 16:33
- Dzień trwa 9 godz. 12 min, jest krótszy od najdłuższego o 7 godz. i 19 min. i jest dłuższy od najkrótszego o 1 godz. i 15 min. (Czasy podano dla lokalizacji Częstochowa).
- Do końca astronomicznej zimy pozostało 47 dni




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz