po kilku dniach zimy hi,hi... Mokro dżdżysto i osiem stopni plus:) Ósmego osiem kilometrów;) w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Znowu "Bałtyk", żeby być w pobliżu domu i na telefon jak najszybciej wrócić. Pętla taka sama jak ostatnio z lekką modyfikacją;) Potem seria dziesięciu przebieżek:)) na mojej ścieżce i powrót przez jasnogórskie pole namiotowe.Fajnie było! Przewietrzyłem głowę i płuca hi,hi... Wyprodukowałem multum endorfinek i od razu lepiej nie mówić he,he... Na poważnie bardzo mnie to szybko wolno, szybko wolno odmuliło;)
Aaaa na koniec spotkałem znajomą, sympatyczną biegaczkę:)
Jest super! Muszę tylko uważać, aby nie zbyt szybko wchodzić na pełne obroty;) I nie popełnić błędu ze stycznia, kiedy to po dorocznym urlopie biegowym chciałem od razu latać jak przed roztrenowaniem i pykło:(
Teraz jednak sytuacja życiowa na to nie pozwoli. Najważniejsze, że udaje mi się nieco szybciej poprzebierać nogami;)
Wczoraj było wolne od biegania, ale przed wizytą wnusi zdążyłem jeszcze oddać się mojej drugiej pasji:)
Cytat dnia:
Niepokalana Matko moja, Różo Duchowna, przychodzę do Ciebie w tej Godzinie Łaski, by prosić o Twoje wstawiennictwo u Twojego Boskiego Syna Jezusa. Ty, która jesteś moją Matką i Opiekunką, wysłuchaj mojego błagania.
W tym szczególnym czasie, gdy niebo otwiera się na prośby wiernych, przedstawiam Ci moje potrzeby, troski i cierpienia (wymień swoje intencje…).
Proszę Cię o łaskę nawrócenia dla mnie i moich bliskich. Wyproś mi u Twego Syna zdrowie duszy i ciała, siłę w przeciwnościach i pokój serca.
Matko Boża, Ty obiecałaś, że w tej Godzinie Łaski spłynie na ziemię wiele błogosławieństw. Proszę Cię, okaż mi Twoje miłosierdzie i matczyną opiekę.
Różo Duchowna, Niepokalanie Poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy. Amen.
Przysłowia na dziś:
- „Po suchym grudniu sucha wiosna bywa i pogoda we żniwa”
- „Gdyby kiedy w grudniu grzmiało, wiatrów byłoby niemało”
- „Grudzień to miesiąc zawiły, czasem srogi, czasem miły”





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz