zima hi,hi... bo na "Bałtyku" wpadłem na sanki;) Kiedyś pod "makiem" na narty z butami, więc ani chybi będzie wczesna zima;)Dzień trzeci tygodnia regeneracyjnego. Rano gimnastyka. Po obiedzie spacer, a przed kolacją piąteczka szybszego przebierania nogami:)
Niby krótko, ale zawsze coś. Fajna aura! Słońce nie pali, nie ma skwaru nic tylko biegać, biegać i biegać;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz