he,he... po wcześniejszym przebudzeniu przed czwartą;)
Obudziłem się przed szóstą. Wypiłem szklankę wody z kokosowym syropem i punkt szósta ruszyłem na "Bałtyk".
Po ostatniej aktualizacji connect garmin znów zegarek przez kilka dni nie łączył się z telefonem:( Za "chiny" nie chciała apka sparować się z zegarkiem. Co aktualizacja to apiać to samo! Nie rozumiem po co grzebią skoro wszystko działa? Po to tylko żeby zepsuć? Wczoraj wieczorem kolejna aktualizacja i odpukać, aby nie zapeszyć zmieniła się szata aplikacji i bez parowania connect połączył się z zegarkiem.
Szczerze mówiąc mam dość. Najstarszy syn ma tomtoma i cały czas Mu wszystka gra i buczy, a tu niby taka firma i lipa. Najlepsze jest ich /garmina/ podejście do klienta:( Wysłałem wiadomość i nawet nie raczyli odpowiedzieć. Za to po kilku dniach chcieli, żebym ocenił pomoc wrrrr... Ech, szkoda nerwy tracić.
Dzisiaj dobieg "od tyłu" ze slalomem miedzy drzewami na jasnogórskim polu namiotowy. Z górki;) a w drodze powrotnej pod górkę he,he...
Dwie rundy wokół "Bałtyku" i "Adriatyku" ścieżką rekreacyjną, a potem moje ulubione przebieżki.
Dziesięć razy szybko, ale nie na maxa;) i na przemian dziesięć wolno na dystansie stu trzydziestu metrów.

Równo za tydzień kolejna walka na królewskim dystansie. Przygotowywałem się solidnie na tyle na ile potrafię. Trenerów nie mam;) więc słucham swojego ciała i testuję na swoim organizmie różne formy biegania he,he...
Uwielbiam podbiegi i długie spokojne wybiegania. Jestem *żółwik*, a nie *zając*. Krótkie dystanse mi nie leżą;) Na krótkich trzeba zaraz wyrywać, a ja nie lubię się śpieszyć kiedy robię to co lubię hi,hi...
Cytat dnia:
„Nie można żyć, nie
zważając na wyzwania, nie podejmując wyzwań. Ten, kto nie zważa na
wyzwania, kto nie odpowiada na wyzwania, jest jak martwy.” -
Papież Franciszek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz