"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

wtorek, 26 stycznia 2016

Bagno...

jedno wielkie bagno:( Roztopy i wszędzie brud oraz śmieci, które do tej pory przykrywała śnieżna pierzynka. 
Na morsowisku też widok nie specjalny, a jeszcze w niedziele mieliśmy piękną zimę. 
Dzisiaj temperatura otoczenia +6 stopni powyżej zera. Śnieg zniknął:( zrobiło się błocko i jedynie gdzieniegdzie na ścieżkach ślizgawica. W butach mokro i portki uchlapane po samą d...;) 
Szkoda było tak fajnie przez kilka dni. Niewielki mróz, sucho, biało dookoła i tym samym widno:)
Pogoda do bani, ale biegać trzeba. Nie ma to tamto.  Zła pogoda "to za mało, by biegacza  załamało";)
Trzynaście kilometrów w spokojnym tempie po błocku i kałużach o których już po pierwszym wdepnięciu zapomniałem hi,hi... 
Zima w odwrocie, lód topnieje, ale wędkarze nie odpuszczają. Siedzą na wodzie, ba wygląda jakby chodzili powodzie he,he... 
Chyba podobnie uzależnieni jak biegacze od swojej pasji;) Jednak niby "szyba" lodowa pod warstwą wody gruba, ale popękana i krucha.
Nie wiem "czy gra warta świeczki". Ryzykować na takiej głębi dla kilku rybek? 

2 komentarze:

  1. Ja najpierw uzależniłem się od wędkowania potem przyszło bieganie. Jedno z drugim nie idzie w parze, więc wędkuję niewiele ale doskonale rozumiem zapaleńców ryzykujących nad głębiami dla kilku rybek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam wędkarzy. Mróz trzyma ja biegnę, ruszam się i czasem marznę, a Oni siedzą godzinami w bezruchu nad "dziurką" w lodzie;)

    OdpowiedzUsuń

archiwum