"Aktywność fizyczna i przemyślany sposób odżywiania mogą być przyczyną przewlekłego dobrego stanu zdrowia"

sobota, 24 października 2015

dla Wiktorii...

specjalną trasą po ciemku, ale w blasku księżyca;) 
Tak jak wczoraj deklarowałem w wigilię Chrztu Świętego naszej cudownej wnusi dzisiejszy szasnastokilometrowy trening dedykowałem naszemu kochanemu Maleństwu:)  
endomondo
Najpierw przez Dolinę Miłosierdzia  by Bóg obdarzył Ja wszelkimi potrzebnymi łaskami. Potem do babci Ani, Której nie dane było jak nam nacieszyć oczy widokiem tej pięknej dziecinki i przytulić skarbeńka do piersi:( Dalej do Wiktorci, Jej rodziców, dziadka Wojtka i Chrzestnego z rodzinką:) Aby był lepszym ojcem chrzestnym niż ja:( Później do parafii gdzie jutro Wiki otrzyma sakrament Chrztu Świętego i gdzie ochrzczona była Jej mama, a nasza Córcia Ola;) A potem tam gdzie chrzciliśmy naszego syna Marka - tatę Wiktoreńki:) Następnie koło szpitala gdzie nasze kochane Maleństwo przyszło na świat:-)
Na szczęście bez problemów, komplikacji zdrowa fantastyczna dziewczyna z krwi i kości naszych dzieci, a tym samym nas;)
I w końcu przed tron naszej najdroższej Mateczki, aby Pani Jasnogórska otaczała  naszą Dziecinę płaszczem swej matczynej opieki, chroniła od złego i prowadziła przez życie.
Na zakończenie  "pod oknami" naszej drugiej Córci Edyty matki chrzestnej Wiktorii, żeby razem z synem Jakubem podobnie jak Ola z Markiem mogli doświadczyć tej ogromnej  radości jaką daje przyjście na świat potomstwa:-)

Wczoraj wątpiłem, żebym dziś podtrzymał tradycję sobotniego biegania na Bialskiej. A jednak symbolicznie kawałek Alei Brzozowej udało mi się po ciemaku przebiec he,he...
 To był świetny bieg! Niby solo, ale czułem Czyjąś obecność:) Zwłaszcza kiedy nagle i niespodziewanie na Łubinowej w ciemnosciach wyrosła przede mną góra hi,hi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

archiwum