wolniej biegam, a tętno wyraźnie wyższe:( Zmęczony nie jestem, przetrenowany też... Nie wiem czy to nie głupie wskazania pomiaru tętna z nadgarstka na zegarku. Przy spokojnym przebieraniu nogami niby tętno ponad 160, ale mogę swobodnie rozmawiać. Z kolei na szybszych przebieżkach lub gdy mnie poniesie i zaczynam się ścigać hi,hi... Tętno jest na poziomie 130 - 140 uderzeń. Kiedyś mówiono jak nie masz pulsometru to jeśli biegniesz i możesz gadać to biegasz w pierwszym zakresie;) Mój zegarek jest już dawno po gwarancji, więc i tak się dziwię, że nie padł (odpukać w niemalowane) he,he... jak przed laty garmin.
Dzisiaj znowu przed dyżurem, czyli z zegarkiem w ręku ( na ręku) hi,hi... "Bałtyk" i udeptywanie ścieżek wokół zbiorników.
Na spokojnie wyturlałem osiem kilometrów:) Fajnie było! Kolanko się nie buntowało:)) Chociaż przed wyjściem miałem pewne obawy;)
Cieszę się, że mogę wyjść z rana kiedy termometr pokazuje +17, a nie po południu gdy słupek rtęci pokazuje w słońcu prawie trzydzieści kresek powyżej zera:(
Cudowna jest ta pora roku! Budzę się bez zegarka o świcie. A na "Bałtyku" czyt. parku Lisiniec świeża bujna zieleń, która "eksplodowała" jak zrobiło się gorąco. Brakuje tylko deszczu. Jak popada to... zrobię moje ulubione bieganie w deszczu he,he...
Kolejne nieco szybsze przebieranie nogami w piątek. Jutro rowerek.
„Najtrudniejszą do nauczenia rzeczą w życiu jest to,
który most przejść, a który spalić.”
- David Russell
Przysłowia:
- „Kiedy w Filipa i Jakuba deszcz pada, suchy rok będzie;
- kiedy nie pada - mokry będzie”
- „Na Filipa, gdy przymrozek spadnie, najgorsza zaraza na zboże przypadnie”
- „Na świętego Filipa jeśli deszcz rzęsisty, będzie plon dobry i czysty”
- „Gizela (07.05) święta zimy nie pamięta”







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz