laby w Ustroniu he,he... Odwiozłem Moją Lepszą Połowę na oddział rehabilitacji i od dziś ćwiczy, oraz uczęszcza na zabiegi fizykoterapii:)
Trochę kolanko odpoczęło, ale prawdę mówiąc dopiero dzisiejsze szybsze przebieranie nogami przyniosło poprawę hi,hi...
Z drugiej strony wlazło mi coś w lędźwia i może na zasadzie walnij się w palec to przejdzie ból w innym miejscu;)
Po tym wyjeździe jestem jakiś "połamany", więc jutro chyba zrobię wygibasy, czyli cotygodniową gimnastykę.
Dzisiaj po dyżurze u Martyni "Bałtyk". Czwóreczka na ścieżkach rekreacyjnych, a potem dziesięć przebieżek:) Na początku pierwsze "galopki" musiały wyglądać karykaturalnie he,he... Jednak po kilku było już rewelacyjnie:)
Aura kapitalna! Piętnaście kresek powyżej zera i dużo słońca:)) W cieniu trochę zimny wiaterek, lecz nie jakiś specjalnie upierdliwy;)
W sumie nabiegałem dziewięć kilometrów. Fajnie było! Nawet plecki w czasie biegania nieco odpuściły;)Cytat dnia:
„Wyzwania czynią życie interesującym,
a pokonywanie ich czyni je wartościowym.”
- Joshua J. Marine
Przysłowia:
"Kiedy w kwietniu słonko grzeje, rolnik nie zubożeje."
- „Gdy kwiecień chmurny, a maj z wiatrami, rok żyzny przed nami”
- „Gdy na Wojciecha (23.04) rano plucha,
- do połowy lata będzie ziemia sucha”
- „Gdy na św. Wojciecha rano deszcz pada, do połowy lata suszę zapowiada”
- „Gdy przed Wojciechem grzmi, długo jeszcze zima śni”



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz