dzisiaj a z miło hi,hi... Nie wiem, czy to zasługa jajecznicy na śniadanie;) czy zmiana butów, czy efekt jeszcze innej aktywności o poranku he,he... W każdym razie od początku nogi same rwały do przodu;) Wyskoczyłem "na chwilę" przed dyżurem u Martyni, a i tak udało się wydeptać osiem kilometrów:)
Obleciałem dookoła glinianek. Na *mojej ścieżce* zrobiłem dziesięć przebieżek i w trymiga wróciłem, żeby zdążyć się ogolić i wykapać;) Aura można powiedzieć wiosenna:) trzy kreski powyżej zera na termometrze, a w górze lecące z klekotem boćki hi,hi... Było dziś rewelacyjnie:)) Moja Lepsza Połowa już szuka połówki, gdzie mogłaby mnie wystawić he,he... Dobry znak!
Cytat dnia:
„Nawet sprzeciwiać się życiu, dyskutować z nim,
udowadniać życiu jego bezsens – nie można inaczej, tylko żyjąc.”
Przysłowia na dziś:
- „Skoro po Macieju drzewa się ogrzeją, leć do sadu, oczyść go z owadów”
- „W lutym, gdy zagrzmi od wschodniego boku,
- burze i wiatry częste są w tym roku”
- „Czasem luty ostro kuty, czasem w luty same pluty”
- „Gdy muszki w lutym latają, to w marcu w ręce dmuchają”



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz